Pierwszy z serii turniejów Need For Speed Pro Street organizowanych przez Wilde D-Link.To pierwszy z serii turniejów organizowanych przez Wilda D-Link. Swój udział zgłosiło aż 40 graczy. Pierwszą fazą była faza grupowa z której wyłoniono finałową 24-kę zawodników. Druga faza do drabinka podwójnej eliminacji. 16 najlepszych graczy z fazy grupowej (1. i 2. miejsca w grupach) trafiło do drabinki wygranych, natomiast kolejnych 7 graczy od razu zostało umieszczonych w drabince przegranych.
Oczywiście w turnieju oprócz wielu nowych twarzy można zobaczyć stare NFS-owe wygi:
LX|Karmela,
lecha,
Wilda|Majsa,
LX|Grzeynicka,
ARCYKa,
Wilda|Adre,
Matadora oraz rzecz jasna naszego
Fx|Goorala.
Nagrody w Wilda Cup
- kierownica SL-6693 2in1 Force Vibration Leather Wheel
- myszka Razer DeathAdder
- smycz Electronic Arts
- 10 punktów rankingowych

- kierownica SL-6693 2in1 Force Vibration Leather Wheel
- myszka Razer Diamondback 3G
- smycz Electronic Arts
- 8 punktów rankingowych

- kierownica SL-6693 2in1 Force Vibration Leather Wheel
- smycz Electronic Arts
- 6 punktów rankingowych

- joypad SL-6535-SBK Strike2
- smycz Electronic Arts
- 5 punktów rankingowych

- joypad SL-6535-SBK Strike2
- smycz Electronic Arts
- 4 punktów rankingowych

- smycz Electronic Arts
- 3 punktów rankingowych

- smycz Electronic Arts
- 2 punktów rankingowych

- smycz Electronic Arts
- 1 punktów rankingowych
Droga
Goorala przez rozgrywki!W fazie grupowej Gooral wygrywa wszystkie spotkania - pokonuje
DK,
skyli oraz
baju i zajmuje pierwsze miejsce w grupie F co daje mu awans do drugiej fazy rywalizacji. Ponadto na dwóch z pięć tras (Nevada Highway i Autopolis) ustanowił najlepsze czasy ze wszystkich graczy!
W pierwszym meczu drugiej fazy rozgrywanej według zasad drabinki podwójnej eliminacji Gooral trafia na ARCYKA.
Chociaż mecz był zapowiadany jako najciekawszy w pierwszej rundzie drabinki nasz zawodnik zdeklasował rywala. Na Nevada Highway Gooral ustanowił czas 5:02:78, ARCYK dojechał do mety blisko 17 sekund później. Na Autopolis nie zdarzył on dojechać do mety! Awans do ćwierćfinału wywalczony!
Matador również nie miał szans z naszym zawodnikiem. Deklasacja trwała nadal. Gooral na Willow Springs wygrał przewagą ponad 27 sekund, natomiast na Autopolis 16 sekund co otworzyło mu bramę do półfinału!
Na drodze do finału Gooralowi stanął mu
Nadol. O ile na Autopolis pokonał go o 11 sekund potem było już zdecydowanie gorzej. Nasz zawodnik przegrał dwie kolejne mapy Autobahnring i Willow Springs o zaledwie 1,5 i 2,5 sekundy co było spowodowane tez sporym pechem i trzeba to powiedzieć dziwnym skonstruowaniem gry. Poniżej komentarz naszego gracza po tym meczu.
Mecz zaczął sie wedle moich przewidywań. Na pierwszej mapie z dość znaczną przewagą, wygrałem. Na drugiej jadąc tuż za przeciwnikiem rozpędziłem się za bardzo "dzięki" tunelowi aerodynamicznemu, przez co wypadłem z trasy, w konsekwencji tracąc 8 sek. Na trzeciej mapie zdarzyła się podobna sytuacja jak uprzednio, ze straconych 10 sek. udało się odrobić 8. Jak dla mnie - tylko pech zadecydował o mojej przegranej, chociaż nie chcę przekreślać umiejętności Nadola, bo jest naprawdę świetnym graczem. -
Hubert "Gooral" Poczwardowski W ten sposób spadł on do drabinki przegranych by czekać na swojego przeciwnika z pary Redstar vs ARCYK.
I ponownie nasz eXecutor trafił na ARCYKA, by... pokonać go ponownie 2:0.
Miałem spore obawy co do mojej formy przed tym meczem, ponieważ ostatni raz grałem w meczu z Nadolem, czyli tydzień temu. Jednak udało się wygrać. Na Nevadzie do trzeciego okrążenia jechaliśmy łeb w łeb, lecz potem Arcyk chyba popełnił jakiś błąd i mu troszkę odjechałem. Na Autobahnie także było równo na początku, a potem Arcyk zaliczył dzwona i stracił bardzo dużo czasu (blisko 30 sekund) po czym się rozłączył. -
Hubert "Gooral" Poczwardowski Niedysponowany z powodu choroby Adre nie miał szans z naszym Gooralem. Zawodnik Wildy uległ naszemu graczowi 2:0 na mapach Nevada Highway oraz Willow Springs - na obydwu popełnij kardynalne błędy wpadając w objęcia ścian.
Oznacza to, że Gooral ponownie trafił na Nadola, który stoi mu na drodze do finału z Karmelem!
Już po raz drugi zmierzę się z Nadolem w tym turnieju. Pierwszy mecz przegrałem popełniając troszkę błędów. Tym razem postaram się pojechać pięć równych okrążeń. Mam nadzieje, że już nie popełnię tak trywialnych błędów i zmierzę się z Karmelem w wielkim finale ;) -
Hubert "Gooral" Poczwardowski Drugie spotkanie Gooral vs Nadol przebiegło po myśli naszego zawodnika. Emocje były olbrzymie. Na Autopolis w połowie wyścigu Gooral odjeżdża przeciwnikowi i bezpiecznie dowozi przewagę do mety (7 sekund). Willow Springs to emocje do samego końca, nasz gracz popełnia błąd i Nadola wykorzystując nitro dopiero na piątym okrążeniu. Ten na ostatniej prostej korzysta ze swojego nitro i pokonuje naszego gracza zaledwie o pół sekundy! Autobahn to prowadzenie Huberta od samego początku do końca i ostatecznie zwycięstwo 2:1!
To był najlepszy mecz w moim wykonaniu w tym evencie. Walka toczyła sie na granicy setnych sekundy, na pierwszej z map o wygranej przesądził tunel aerodynamiczny. Nadol nie dawał za wygrana, ale udało się! Teraz finał! -
Hubert "Gooral" Poczwardowski W ten sposób Fx|Gooral wywalczył sobie wejście do finału gdzie od dawna na swojego przeciwnika czeka Karmel!
Jako, że eXecutor wszedł do finału z drabinki przegranych do ostatecznego zwycięstwa było potrzebne mu pokonanie Karmela dwa razy (tzw. Best of 3). Zarówno za pierwszym jak i drugim spotkaniem gracze pojechali na Nevada Highway oraz Willow Springs. Nieprawdopodobne stało się prawdziwe - Gooral wygrał wszystkie możliwe starcia i pokonał zawodnika LX Team 4:0 zostając zwycięzcą pierwszego Gripu Link-Cupa! Gratulacje!
Drabinka podwójnej eliminacji drugiej fazy rozgrywek (kliknij, aby powiększyć):