W Brazylii najwidoczniej wszyscy grają sobie w kulki. Nie mam na myśli, żadnych kultur czy społeczeństwa, tylko jedną z tamtejszych organizacji gamingowych, uważaną za jedną z najlepszych na świecie.Tak to właśnie
Made in Brazil i ich dość kontrowersyjny sposób na życie. Po katastrofalnym występie na międzynarodowym finale ESWC w San Jose w Kalifornii, nikt z zainteresowanych nie był tym faktem zadowolony. Nie trudno się dziwić, ich rywalizacja zakończyła się po drugim spotkaniu w fazie grupowej gdzie to nasza dywizja Counter Strike'a w pięknym stylu dała im popalić [16:14].
Po raz setny Brazylijczycy sięgają po pomoc do swoich starych zawodników, którzy do tego momentu siedzieli na komunikatorze i zabawiali się grą w Counter Strike'a: Source. Chodzi tu dokładnie o trzech chłopaków z krwi i kości, mających zastąpić wyrzuconą już dzisiaj trójkę. Tymi pechowcami zostali Norberto "Lance" Lage, Thiago "btt" Silva i Olavo "CKY" Napoleao Nabroiliście chłopaki. Na ich miejsce tak jak już wyżej wspomniałem: Rafael "cogu" Camargo, Renato "NAK" Nakano i Lincoln "fnx" Lau. Wiecie co, to już się zaczyna robić nudne.
Tak na szybko, skład Made in Brazil:
Bruno "bit1" Lima
Rafael "cogu" Camargo
Lincoln "fnx" Lau
Renato "nak" Nakano
Wellington "ton" Caruso
Szybki i bezbolesny transfer miejmy nadzieję, zapewni im stabilne wyniki na scenie i już ostatni raz jesteśmy informowaniu o ich ciągłych roszadach.
Źródło:
SK