O e-sporcie w pigułce.Michał Świech na łamach Gazeta.pl opublikował interesujący artykuł na temat zjawiska jakim jest sport elektroniczny zarówno w Polsce, jak i na świecie. Przytacza on wiele przykładów graczy (wśród nich pisze także o zawodnikach naszej drużyny) opisując ich sukcesy w turniejach oraz przedstawiając niebotyczne zarobki najlepszych.
Tekst zawiera kilka wątków w następujących kolejno po sobie akapitach:
Gwiazdy i ich pieniądze,
Powoli w górę,
Od zera do bohatera,
Praca,
poziom światowy i przyszłość, a także
Scena i perspektywy. Oto fragment jednego z nich:
W zespole Frag eXecutors, podobnie jak w innych profesjonalnych drużynach są gracze, którzy oprócz pieniędzy za wygrane dostają regularne wypłaty w ramach kontraktów - tak, jak w innych dyscyplinach sportowych. - W polskich zespołach, tych dopiero dobijających się do światowej czołówki, powoli wyjeżdżających na światowe turnieje, są to wynagrodzenia rzędu od 300 do 600 zł na głowę dla zawodnika - mówi Witkowski - W drużynach na poziomie światowym, regularnie biorących udział w zagranicznych turniejach, są to kwoty od kilkuset do nawet 2000 euro miesięcznie - dodaje.
Artykuł godzien lektury, szczególnie przydatnej osobom nie zaznajomionych z e-sportem, pragnących dowiedzieć się "z czym to się je".
Swoją drogą w
komentarzach pod tym samym materiałem na stronie GameCorner.pl wywiązała się ostra dyskusja dotycząca określania profesjonalnego grania mianem sportu.