|
|---|
| Nie zabrakło standardowych atrakcji dla odwiedzających, takich jak Guitar Hero. |
Po imprezie w Multikinie na dobrą sprawę nie spodziewałem się nic. Byłem ciekaw, w jaki sposób organizatorzy zagospodarują dużą, fajną przestrzeń i wykorzystają potencjał, jaki daje pokazywanie meczów w sali kinowej. Niestety, nie miałem okazji tego sprawdzić na własne oczy, bo w sali przez cały czas był nadkomplet i nie było możliwości dostania się do środka, nie mówiąc już o zajęciu miejsca siedzącego. Tu nasuwa się pytanie wielu osób - czy nie można było wynająć drugiej sali? Cóż, doskonale rozumiem motywacje, jakie przyświecały HS Media, Samsungowi i EURO RSCG - lepiej mieć jedną, mniejszą (300 osób), za to wypełnioną po brzegi, niż dwie półpełne (lub półpuste - dla pesymistów) sale kinowe. Nie licząc kwestii finansowo-logistycznych - to po prostu lepiej wygląda, gdy chce się później taki event medialnie "sprzedać". I kropka.
|
|---|
| W sali kinowej były miejsca dla 300 osób - ale było ich dużo więcej. |
Myślę jednak, że gdybym był kibicem bądź "każualem", niekoniecznie czułbym się zawiedziony. Całe dolne piętro Multikina było wypełnione Xboxami z przeróżnymi grami, była też mała scena i ekrany, na których można było obserwować rozgrywki. Dla mnie takie "piętrowanie" imprezy to rozwiązanie dużo lepsze, niż upychanie funzone'ów pomiędzy grającymi. Choć przy okazji obecności Microsoftu na turnieju znów wracam do pytania, które zadawałem wielokrotnie - bez skutku - organizatorom imprezy: czy nie dało się zorganizować otwartych kwalifikacji w gry Xboxowe tak, jak miało to miejsce w poprzednich latach? Sądzę, że wtedy frekwencja przy stanowiskach takiego Guitar Hero czy Forzy byłaby dużo, dużo większa, a statystyczny "każual" mógłby choć przez moment poczuć się esportowcem samemu biorąc udział w rozgrywkach. Przecież na tym m.in. polega fenomen FIWC-u.
|
|---|
| Frag eXecutors nie dali rywalom nawet ciena szans. |
Fenomenem jest też "Złota Piątka". Oglądanie gier zza ich pleców to sama przyjemność. Widząc, jak chłopaki porozumiewają się między sobą, współpracują, nieustannie przekazując informacje, wyobrażam sobie mały i zabójczo sprawny oddział antyterrorystyczny. Nic nie umyka, nie ucieka, każdy ruch przeciwnika jest zawczasu przewidziany i przeanalizowany przez któregoś z graczy Fx, który nie omieszka poinformować o tym kolegów. W porównaniu do nich, inne drużyny po prostu do siebie krzyczą. Nie potrafią się porozumiewać, tworzyć równie skutecznych zagrań. Miałem też ogromną frajdę z obserwowania, w jaki sposób
Neo porusza się po "pociągach".
|
|---|
| Universal Soldiers mogli liczyć na nieustanny doping m.in. swojego managera - Luke'a. |
Kiedy ogląda się to na żywo, zza pleców - to wygląda dziesięć razy bardziej imponująco, niż na HLTV. Klasa. Innym, niestety, trochę brakuje. Stąd WCG dwóch prędkości. Nie chodzi mi rzecz jasna o umiejętność celnego strzelania. Tacy insider czy maxtor naprawdę trafiali, co się dało, tylko co z tego? Mecze pomiędzy FF.X-Fi, US a UF Gaming w dowolnej konfiguracji były zacięte, emocjonujące i trzymające w napięciu. Ale zestawienie którejkolwiek z tych drużyn z Frag eXecutors owocowało jednostronną miazgą, która dla postronnego widza byłaby zwykłym strzelaniem do kaczek. Dość powiedzieć, że nasi gracze we wszystkich meczach stracili łącznie... 21 rund. Niewiele więcej, niż potrzeba by przegrać jedną mapę. A tych rozegrali pięć - średnia 4,2 straconej rundy wcale nie jest mocno przekłamana.
TaZ po finale nie chciał mi uwierzyć, że ogranie UF zajęło im - razem ze zmianą stron - 17 minut. To nie był de_train, tylko de_klasacja.
|
|---|
| Postawa UF Gaming była największą pozytywną niespodzianką turnieju... |
Po imprezie miałem okazję porozmawiać o tym z
thsem. Tomek stwierdził wprost, że żadna z tych drużyn nie nastawiała się na walkę z Fx. Że to był turniej o drugie miejsce. Szkoda, bo jeszcze rok temu Delta czy PGS potrafiły postawić mistrzom na tyle zacięty opór, że mecze oglądało się z autentyczną ciekawością. Teraz Delty zabrakło, a były skład PGS-u grający w FF.X-Fi rozczarował na całej linii. Dobrze chociaż, że w drużynie thsa nie załamują rąk - zdają sobie sprawę, że to nie był dla nich najlepszy okres i planują wziąć się solidnie do roboty. To podejście bardzo mi się podoba i jest o wiele, wiele lepsze niż standardowe dla polskiej sceny wymienianie połowy składu po nieudanych turniejach. Życzę Delcie szybkiego powrotu do formy, bo WCG Polska pokazało, że pomiędzy Fx a UF Gaming (teoretycznie - na ten moment drugą siłą w Polsce) jest miejsce na co najmniej kilka innych składów.
|
|---|
| ... ale po meczach z Fx pozostawało im tylko uściśnięcie dłoni bardziej doświadczonym kolegom. |
Ciekawe też, jak dalej będzie się rozwijać gra UF Gaming i Universal Soldiers. Te ekipy prawdopodobnie stoczą ze sobą zacięty, korespondencyjny pojedynek o awans na finały Ligi Cybersport. Ale dla mnie problemem całego WCG - nie tylko w kategorii CS - jest generalnie mała ilość nowych twarzy. No bo przecież nie można nazwać szpera czy maxtora "newcomerami" na scenie gamingu. Odkrytym talentem może być co najwyżej insider, ewentualnie Camel bądź Snax z UF. Albo pepe10, gracz FIFY, już zresztą skaperowany przez
Deltę. Reszta to stare, znane mordki, które przyzwyczaiło się już mijać na każdej kolejnej growej imprezie. Zastanawia mnie, czy czołówka naszego e-sportu od czterech lat naprawdę opiera się na tych samych 20-30 osobach? Czy nie ma młodych, utalentowanych graczy, którzy będą pojawiać się w turniejach i stawiać opór tym już "zadomowionym"? Jeśli nie, to bardzo, bardzo źle, bo dla rozwoju jakiejkolwiek sceny nie ma nic gorszego i bardziej hamującego ten rozwój, niż wytworzenie się "kółka wzajemnej adoracji". Pociesza fakt, że w grach sezonowych, takie jak np. FIFA, praktycznie co roku pojawia się szansa dla kolejnych talentów, które tylko muszą ją wykorzystać. W takim Starcrafcie jest już dużo trudniej, stąd zamknięcie czołówki.
|
|---|
| W eksperckiej debacie wzięli udział m.in. państwo Kubscy. Ciekawe, czy kiedyś z takiego spotkania wyniknie coś konkretnego. |
Za to z dziennikarskiego punktu widzenia miło czasem wpaść na "znane mordki", których nie widziało się od ostatniego turnieju. Fajnie czasem pogadać z Mavem o wyższości matr0xa nad Spart1em i odwrotnie, dowiedzieć się co słychać u LukE'a (ten od Challenge Gamers Magazine - pamiętacie jeszcze?) albo innego PawelSa. Miło też porozmawiać z graczami z innych platform, z którymi na co dzień nie ma się kontaktu. Ale byłoby jeszcze milej, gdyby towarzyszyły temu sensowne warunki do pracy, a w Multikinie niestety takich nie stworzono. Po pierwsze, strefy prasowe były zbyt małe i część chętnych po prostu nie załapała się na miejsce siedzące. Po drugie, warunki internetowe były po prostu koszmarne. Dwa turniejowe wifi rozłączały się za każdym razem, gdy ktoś w pobliżu dokonywał płatności kartą - a zastanówcie się, ile osób płaci kartą w tak małym i skromnym centrum handlowym jak Złote Tarasy?
|
|---|
| Na esportowych zawodach łatwo połknąć bakcyla rywalizacji. Ciekawe, czy i on wystąpi kiedyś na WCG jako zawodnik? |
Więcej się czepiać nie będę, bo w końcu odkryłem, że w pobliżu Złotej Piątki internet działa jakby sprawniej. Miałem więc kolejny powód, by usadowić się za ich plecami i oglądać mecze. Myślę, że gdybym był kibicem, wcale bym się na tym WCG nie nudził. Było w co pograć i co pooglądać - gratuluję zwłaszcza beLowi i hom3rowi ich komentarzu meczów FIFY, które moim zdaniem biją na głowę wszystko, co zostało do tej pory wymyślone. W ogóle wszyscy pracownicy Headshotu (a było ich mnóstwo) nie narzekali na brak zajęcia. A że 90% zwycięzców bez problemu dało się przewidzieć, w ogóle nie jadąc na turniej, i że równie łatwe do przewidzenia było to, że warunków do prowadzenia relacji nie będzie - cóż, Polska, jak to ktoś powiedział. Chciałbym, żeby to się zmieniło i zrównało chociażby do EA Masters, ale jak to u nas - powoli, bez pospiechu.
Oby tylko gracze nie wzięli sobie tego do serca i w Los Angeles dali czadu na pełnym gazie. Wtedy wszyscy będziemy zadowoleni!
R E K L A M A






"Po imprezie miałem okazję porozmawiać o tym z thsem. Tomek stwierdził wprost, że żadna z tych drużyn nie nastawiała się na walkę z Fx."
pfff przynajmniej o drugie a nie o slota na krajowe finały :)
znów się zaczyna lans delty bez treningow
OSTRZEŻENIE: Wszystkie komentarze na portalu Frag-eXecutors.com są monitorowane. Nie obrażaj nikogo, pisz na temat i sprawdź pisownie. Niepodporzadkowanie się do tych zasad będzie się wiązało z usunięciem Twojej wiadomości.
mpq.name_tag('joe@smith.com');