przypomnij rejestracja
Język: English / Polski

Artykuły

Okiem zgrednacza: koniec z "niedasizmem"

Napisał lecho, 23/04/2010 11:35

Przy okazji ESWC 2010 Beholder boleśnie rozprawia się z kilkoma mitami dotyczącymi organizowania turniejów w Polsce.

Na pewnym radomskim forum, na którym od dłuższego czasu się udzielam, opieszałość miejskich przedsiębiorstw transportowych w prostych sprawach określa się prostym i trafnym terminem "niedasizm". Nie zrobimy tego, bo "niedasię". Tamtego też niestety nie damy rady - no "niedasię" po prostu, i już. Przy kolejnych edycjach polskich eliminacjach do turniejów mistrzowskich też tych "niedasizmów" namnożyło się w bród.

"Niedasizm" numer jeden - nie da się zorganizować turnieju w mniej niż pół roku. PGA Team z tego powodu nie mógł podjąć się kontynuowania ESWC (wiadomo, MTP), a AdAction zorganizowało LAN-a w internecie. No bo przecież "niedasię". A tu proszę - oficjalne decyzje w sprawie polskich kwalifikacji zapadły w okolicach lutego, na przygotowanie wszystkiego zostało mniej niż pięć miesięcy i póki co nic nie wskazuje na to, żeby turniej miał się nie odbyć.

Nigdy też "niedałosię" zorganizować eliminacji we wszystkie turniejowe platformy. Bo sponsor nie dopisał, sceny nie ma. "Niedasię", i już. Tymczasem Beholder porwał się na wszystkie dziewięć gier, czego efektem będzie rekordowa reprezentacja Polski, w porywach licząca nawet do 30 osób! To trzy razy więcej niż ekipa, która z ramienia WCG Polska leciała w 2008 do Niemiec będących przecież o całe... Niemcy bliżej naszego kraju, niż Paryż. Co do scen zaś, to sprawa jest prosta - trzeba je po prostu zaktywizować. Najlepiej przez współdziałanie z ludźmi, którzy na codzień w nich siedzą.

W iście salomonowy sposób rozprawiono się też z ograniczeniami, które narzucili francuscy organizatorzy. Część gier (np. NFS czy FIFA) w finałach będzie rozgrywana na konsolach, które jako platforma esportowa w naszym kraju po prostu nie istnieją. Najprościej byłoby w tym wypadku z tych gier po prostu zrezygnować, no bo przecież "niedasię" pogodzić PeCeta z Xboxem, a w przypadku FIFY jeszcze z PS3. A tu kolejna miła niespodzianka - trójplatformowe eliminacje to genialny pomysł, który przy okazji pozwoli dokładniej zobaczyć, jak ma się w Polsce scena konsolowa do sceny PC. Rzecz jasna znajdą się tacy, którzy będą narzekać na parytety - ile miejsc w finałach dla PC, ile dla konsol i tak dalej - tylko ciekawe ilu z nich byłoby w stanie zaproponować lepsze rozwiązanie? Jako osoba bezpośrednio zainteresowana tematem stwierdzam, że Beholder po mistrzowsku wybrnął z tej kłopotliwej sytuacji.

No i wreszcie kwestia, która z pewnością będzie tematem burzliwych dyskusji - brak oddzielnych eliminacji dla żeńskich drużyn CS-a. Emilia mówi wprost: nie ma takiej platformy, jak "CS Female", jeśli dziewczyny chcą pojawić się w finałach, muszą rywalizować z facetami. Wie, co mówi, bo sama grała w gry sieciowe - zwłaszcza w Quake'a, gdzie "koedukacyjność" jest od samego początku i nikt nawet nie myśli o osobnych ligach. Tym sposobem kij do kobiecego mrowiska, będącego chyba najbardziej rozpuszczoną częścią esportowej sceny w Polsce wbiła... kobieta. Czujecie ironię?

Na żeńską scenę kontera zapewne padnie blady strach. Dziewczyny wiele razy podkreślały w wywiadach, że byle mix z ESL-a nie byłby w stanie z nimi wygrać. Problem polega na tym, że teraz będą musiały to udowodnić. Miejsc w finałach jest dwanaście i jeśli nie znajdzie się w nich ani jedna żeńska drużyna, co przy całej mojej sympatii dla neqsa, bodaj największego obrońcy tej sceny - będzie to jasno świadczyło o tym, że dziewczyny grają po prostu zbyt słabo i może pora będzie przekłuć ten balonik. Nikt mi przecież nie wmówi, że mamy w naszym kraju dwanaście zespołów grających na poziomie Fx, Delty czy PGS-u - znajdzie się też kilka wspomnianych "mixów" z ESL-a. Ciekawe, czy wobec tej sytuacji dziewczyny strzelą stereotypowego focha z przytupem, czy też zbiorą się do kupy i zaczną ostro ćwiczyć?

Po premierze AllGamersLeague, który pod wieloma względami okazał się niedopracowany, na Beholdera spadła fala ostrej krytyki. Być może mamy wyjaśnienie tej sytuacji - domyślam się, że 100% "mocy przerobowych" ich załogi jest teraz zaangażowanych w ESWC Polska 2010. Mam nadzieję, że uda im się dopiąć wszystko na ostatni guzik i nic po drodze się nie posypie. Bo z ostatecznym peanem pochwalnym na cześć Emi i jej ekipy trzeba się jeszcze wstrzymać - świetne założenia turnieju to jedno, teraz czas przełożyć je na praktykę. Powodzenia!

     R E K L A M A


ilość komentarzy: 11dodaj komentarz dotyczy:Esport Electronic Sports World Cup

#1 | Bert | 23/04/2010 16:44 cytuj

Dobry artykuł.
Szkoda, że ESWC nie odbędzie się w Poznaniu, ostatnia edycja była całkiem udana.

 


#2 | Jimmy Page | 23/04/2010 17:35 cytuj

Nie da się, jak nie ma kasy :D.

 


#3 | freak | 23/04/2010 17:45 cytuj

Kibicuję brygadzie Emilii, aby się wszystko potoczyło zgodnie z ambitnymi założeniami. Wciąż przed oczami mam finał polskich kwalifikacji w CS-u z Fx i deltą sprzed dwóch lat, kiedy to większość widzów została wyproszona za drzwi "bo targi się na dziś skończyły", skutkiem czego widownia została niemalże doszczętnie ogołocona. Pamiętam też masę nieudogodnień w stylu głośno puszczanej muzyki. Albo robi się cyrk, albo turniej.

// Post edytowany 2 razy. Ostatnia edycja: 23/04/2010 18:22
 


#4 | Venomen | 24/04/2010 17:21 cytuj

nie ma takiej platformy, jak "CS Female" - zastanowiłbym sie... czy na finalach w Paryżu nie jest czasem osobny turniej? Czy inne kraje ktore wysylaja tam dziewczyny nie robia czasami osobnego turnieju kwalifikacyjnego? Odwazne stwierdzenie ale glupie. Jesli w tym roku jest inaczej to mnie poprawcie bo nie szukalem.

 


#5 | Psycho Mantis | 25/04/2010 08:12 cytuj

#5 > Dokładnie w mini-wywiadzie dla Centrum-NFS, gdzie przy okazji gadki o NFS padły pytania ogólne Emilia powiedziała: "Z tego, co ostatnio patrzyłam, to robimy wszystkie tytuły. Nie znam takiej gry jak ?żeński CS? i też nie słyszałam, żeby coś takiego było w sprzedaży."
źródło > http://www.centrum-nfs.info/artykuly/emilia-laczynska-kazda-scena-jest-dla-nas-tak-samo-wazna

// Post edytowany 3 razy. Ostatnia edycja: 25/04/2010 08:13
 


#6 | Venomen | 25/04/2010 10:24 cytuj

#6 to dalej nie jest odpowiedz na moje pytania :)

// Post edytowany 1 raz. Ostatnia edycja: 25/04/2010 10:24
 


#7 | Psycho Mantis | 25/04/2010 10:52 cytuj

#7 > To własna sprawa organizatora, w które gry organizuje turniej. A tak jak powiedziała Emilia ona robi to we wszystkie 9 gier i dla wszystkich chętnych. I EOT :) Po prostu to decyzja Beholdera i tyle.

 


#8 | analizator | 26/04/2010 10:42 cytuj

I chwała Bogu, bo jakby jeszcze laski wygrały elimki i pojechały do Paryża to w ogóle by zaczęły się puszyć, a tak może przejrzą na oczy...

Chociaż nie obędzie się bez marudzenia po elimkach, że to jednak męskie drużyny i dzieli Was przepaść :(

 


#9 | donny | 26/04/2010 17:30 cytuj

nie "niedasię", a "niechcemisię"; w końcu dla chcącego nic trudnego, a jak bardzo dobrze wiemy z przedszkolnych baśni - Polak zdolny, lecz leniwy (:

// Post edytowany 2 razy. Ostatnia edycja: 26/04/2010 17:32
 


#10 | Darky | 28/04/2010 10:38 cytuj

Lecho, umyslnie czy nie, zachowales niesamowity poziom ironii wobec decyzji FX o eswc :-D ;-)

 


#11 | neqs | 30/04/2010 00:18 cytuj

Miejsc w finałach jest dwanaście i jeśli nie znajdzie się w nich ani jedna żeńska drużyna, co przy całej mojej sympatii dla neqsa, bodaj największego obrońcy tej sceny - będzie to jasno świadczyło o tym, że dziewczyny grają po prostu zbyt słabo i może pora będzie przekłuć ten balonik


Wnioskuję lecho z tej części tekstu, że jeżeli na finały lanowe w Polsce nie dostanie się żaden kobiecy zespół to świadczy to tylko o jednym, że są słabe. Ja jestem w stanie wymienić z miejsca 12 zespołów z eliminacji z którymi kobiece zespoły przegrają (większość z ligi cybersport) więc już masz pewność że będą tylko męskie zespoły. Masz racje patrząc na to kobiece drużyny są słabe, bo się nie dostały. Ale ile też jest słabych męskich zespołów, przecież też nie byli w top12.

Ja uważam, że połączenie eliminacji ma swoje plusy i minusy. Organizator podjął taką decyzję i tyle, nie ma nad czym dyskutować. Rewelacji też nie odkryli, bo kobiecy zespół jak musiał sam sobie opłacić wyjazd czy też jego organizacja tak i teraz musi.

#9 mam nadzieję, że się nie potniesz jeżeli w Paryżu zobaczysz kobiecy zespół z Polski :)

// Post edytowany 2 razy. Ostatnia edycja: 08/05/2010 01:16
 


OSTRZEŻENIE: Wszystkie komentarze na portalu Frag-eXecutors.com są monitorowane. Nie obrażaj nikogo, pisz na temat i sprawdź pisownie. Niepodporzadkowanie się do tych zasad będzie się wiązało z usunięciem Twojej wiadomości.

Załóż konto w 20 sekund, by wygodniej komentować!

Nie jesteś zalogowany lub nie posiadasz konta na Frag-eXecutors.com.


Filtr artykułów


mpq.name_tag('joe@smith.com');