Raz bywało lepiej, raz gorzej, jak to w każdej rodzinie. W większości przypadków udawało nam się oddzielić grę od spraw zewnętrznych, aczkolwiek nie da się ukryć, że na dłuższą metę taka atmosfera wewnątrz ma wpływ na grę. - tak powody zmiany w składzie tłumaczy Filip 'Neo' Kubski. Zapraszamy na rozmowę z najlepszym graczem ostatniej dekady.
Po dwóch latach występów w zagranicznych zespołach wracacie do polskiej organizacji. Jakie to uczucie grać ponownie dla rodzimego zespołu?Jak widać po częstotliwości z jaką nasze organizacje zagraniczne zmieniały się w przeciągu tych dwóch ostatnich lat, można wywnioskować, że niezbyt dobrze wiodło się nam za granicą. Jedynie będąc w Meet Your Makers było tak jak powinno być, a przynajmniej na początku, kiedy to było lepiej niż sobie wyobrażaliśmy. Pod sam koniec jak zawsze powstały problemy, pensje nie dochodziły, brakowało kontaktu z organizacjami. Komunikacja pomiędzy zawodnikami, a organizacja była zawsze problemem. Gdy pojawiały się komplikacje - kontakt z managerami, sponsorami był praktycznie niemożliwy - gdy ktoś nie chciał się tłumaczyć z opóźnień związanych z wypłatami, długami, należnościami, zwyczajowo przestawał się odzywać. Do niedawna nadal próbowaliśmy wywalczyć pieniądze, które dłużni są nam organizatorzy wszystkich organizacji pod których szyldem występowaliśmy w przeciągu tych dwóch lat.
We Frag eXecutors pokładamy wielkie nadzieje - na znalezienie stabilizacji, czyli czegoś, czego przez ostatni rok nie mieliśmy - Filip 'Neo' Kubski
Skandalem jest również to, że wygrane z niektórych turniejów stoją pod dużym znakiem zapytania. Jak usłyszeliśmy od organizatorów - wygraliśmy turniej będąc związani kontraktem z daną organizacją więc pieniądze z wygranej powinny zostać wysłane właśnie do niej. Trzeba przyznać, że już w niektórych przypadkach poddaliśmy się i straciliśmy nadzieję, na odzyskanie czegokolwiek. Powrót do polskiej organizacji oznacza dla nas dużo więcej niż może się wydawać. We Frag eXecutors pokładamy wielkie nadzieje - na znalezienie stabilizacji, czyli czegoś, czego przez ostatni rok nie mieliśmy. Dodatkowo cieszymy się, ze jest to właśnie Polska organizacja. Przez granie dla obcokrajowców mogło się wydawać, że byliśmy dość nieobecni na naszej rodzimej scenie - miejmy nadzieję, że zmieni się to wraz z naszym powrotem.
Czy możesz powiedzieć ile mniej więcej byłe zespoły i organizacje ligowe powinny Wam jeszcze oddać pieniędzy?Wiesz, jest tego sporo. Z tych, których już raczej na pewno nie odzyskamy mógłbym wymienić ESWC 2008, CPL, prawdopodobnie również EM w Los Angeles i Dubaju - turnieje, w których uczestniczyliśmy jeszcze jako MYM. To razem będzie około 55 tysięcy dolarów. Jeśli chodzi o kwoty, które mamy szansę jeszcze otrzymać to przede wszystkich EM Global i Continental Finals, WCG, KODE5, EM Dubaj, WEM - w sumie jakieś 70 tysięcy dolarów. Do tego dochodzi kwestia pensji, których nie otrzymaliśmy za granie dla MYM, Wicked oraz Vitriolic - łącznie około 10 tysięcy dolarów.
Zdecydowaliście się na ofertę Frag eXecutors, jednak nie jest tajemnicą, że zabiegały o Was inne polskie drużyny. Dlaczego akurat Fx?Fx spośród innych ofert wydawało się nam najpoważniejsze. Znamy ten zespół od wielu lat i ich propozycja była dodatkowo wsparta wieloletnia działalnością, pewną stabilnością, której jak wspomniałem poszukiwaliśmy. Dodatkowo to oni zaproponowali nam najlepsze warunki, przede wszystkim dużą ilość wyjazdów zagranicznych - czego oczekujemy od jakiejkolwiek organizacji. Teraz pozostaje nam jedynie czekać, aż okaże się czy słowa przerodzą się w czyny, czy pozostaną tylko słowami. Z przykrością muszę przyznać, że po tylu niepowodzeniach podchodzimy bardzo podejrzliwie do jakichkolwiek ofert i pewnie z tego względu Fx może mieć trochę kłopotów z nami, aczkolwiek mam nadzieję, że po krótkim okresie współpracy dogadamy się i stworzymy idealny zespół.

Jednym z głównych powodów waszego odejścia dwa lata temu z PGS Gaming była chęć wyjazdów na jak największą ilość zagranicznych turniejów. Czy obecnie w Fx macie zagwarantowane takie podróże?PGS było jak powszechnie wiadomo nasza pierwszą, poważną organizacją, z którą podpisaliśmy kontrakty. Z czasem, gdy zaczęliśmy uzyskiwać wyniki na arenie międzynarodowej, nasze ambicje wzrosły, chcieliśmy uczestniczyć we wszystkich odbywających się zawodach. Niestety PGS nie było w stanie sprostać temu zadaniu w tamtych czasach, a dodatkowo otrzymaliśmy parę interesujących ofert. Sprawy potoczyły się w tym, a nie innym kierunku i teraz z nowym bagażem doświadczeń wyjazdy stały się naszym głównym warunkiem podpisania kontraktów. Jest już gotowa wstępna lista turniejów odbywających się w tym roku, na które nasza nowa organizacja planuje nas wysłać. Także śmiało mogę powiedzieć, że mamy parę ciekawych podróży zagwarantowanych w 2010 roku.
Czytelników na pewno interesuje w jakich okolicznościach i kiedy podjęliście decyzję o związaniu się umowami z Fx. Możesz nieco przybliżyć kulisy negocjacji?Rozmowy podjęliśmy zaskakująco wcześnie - jeszcze przed dołączeniem do Vitriolic, pod której szyldem planowaliśmy grać do końca 2009 roku, kiedy to wstępnie chcieliśmy rozpocząć współpracę z Fx. Nasz plan był prawie idealny - jedynym jego mankamentem było nieprzewidziane, nagłe wycofanie się naszej nowej organizacji. Muszę przyznać, że był taki moment, kiedy naprawdę uwierzyliśmy, że tak mało znany zespół jak Vitriolic, może być jednak strzałem w dziesiątkę. Będąc w Dubaju jako Vitriolic, po rozmowach i obietnicach otrzymanych przez obecnego tam jednego z przedstawicieli tej drużyny, przez myśl przeszła nam nawet idea dluższej współpracy z tymi ludźmi. Niestety szybko rzeczywistość zweryfikowała nasze plany i z powrotem powróciliśmy na ziemię. Także pomimo tego "małego" incydentu, nasz plan współpracy z Fx się udał i tak oto powróciliśmy na właściwy tor naszego dalekosiężnego planu podboju esportowego świata.
Rozmowy z Frag eXecutors podjęliśmy jeszcze przed dołączeniem do Vitriolic. - Filip 'Neo' Kubski
Czy powrót na krajowe podwórko oznacza, że znów społeczność graczy będzie mogła brać udział w różnego rodzaju wydarzeniach z waszym udziałem? Mam tu na myśli projekty znane choćby z PGS - możliwość gry z Wami itd.Zdecydowanie tak. Sam muszę przyznać, że będąc już w MYM brakowało mi w pewnym stopniu działań promujących i rozwijających esport w Polsce. Działo się tak tylko i wyłącznie ze względu na to, że te organizacje nie były zbytnio zainteresowane działalnością w naszym kraju. Jedynie MYM miało jakieś plany wejścia w Polski rynek, aczkolwiek jak wszyscy wiemy, ich plany szybko się zakończyły. Z tego co się orientuję, Fx planuje organizować tego typu eventy z nami w roli głównej, także pozostaje wszystkim tylko czekać na to, co zostanie wymyślone!
Pozostając przy temacie projektów z waszym udziałem, co powiesz o Guns Are Drawn? przez długi czas wszystkim wydawało się, że będzie to wasza nowa drużyna. Możesz powiedzieć coś więcej o tym, czym jest GAD?Guns Are Drawn będzie platformą, dzięki której młodzi gracze i klany będą mogli nabrać doświadczenia zarówno od strony sportowej - poradniki, opisy zagrań, taktyk, zachowań w grze, zarówno w wersji tekstowej jak i video - jak również organizacyjnej. Autorzy projektu przewidują różnego rodzaju akcje, które w prosty sposób wyjaśnią jak najlepiej zareklamować swoją drużynę, pozyskać sponsora, zrealizować proste i złożone zlecenia marketingowe. Wszystko przedstawione w bardzo przyjazny sposób, ogarniane przez odpowiednich i doświadczonych ludzi.

Pytanie, które musze zadać, jestem przekonany, że odpowiedzi oczekują wszyscy kibice waszego zespołu. Po prawie czterech latach wspólnej gry rozstaliście się z Łukaszem. Czy możesz wyjaśnić powody takiej decyzji?Wielu naszych fanów pewnie jest zszokowanych tą decyzją. Odpowiadając na to pytanie, trzeba powiedzieć naprawdę dużo. Zacząć można od wydarzeń sprzed roku, kiedy to już próbowaliśmy podjąć pewne kroki by poprawić nasz poziom gry. Nasza forma była dość niestabilna, raz potrafiliśmy wygrać turniej z rewelacyjna obsada, a następnie odpaść w fazie grupowej. Ewidentnie coś było nie tak. Będąc jeszcze w MYM dość pochopnie podjęliśmy decyzję. Początkowo padło właśnie na Luqa, a następnego dnia cały świat obiegła wiadomość, że to jednak kuben zostanie zamieniony. Jak widać, już wtedy mieliśmy w głowach myśli, że coś w naszym składzie jest nie tak. Po Dreamhack Winter 2008, zobaczyliśmy jednak ile znaczył kuben dla naszej drużyny i że bez niego nie jesteśmy lepsi.
Jak powszechnie wiadomo, nasz skład powrócił szybko do jego pierwotnego wyglądu, a my sami doszliśmy do wniosku, że może jednak nie jest to problem w składzie, aczkolwiek w nas samych - treningach, podejściu i motywacji. Minął kolejny rok, sytuacja się powtórzyła. Nasze ambicje niekoniecznie przekładały się na wyniki, powstawały kolejne teorie, dochodziliśmy do wniosku, że może jednak potrzebujemy czegoś nowego. Warto wspomnieć również, ze fnatic pokazało nam wszystkim, że zmiany jednak czasem wpływają na dobre i niekoniecznie inaczej znaczy gorzej. Pod koniec roku ponownie zastanawialiśmy się nad naszym składem. Wyjechaliśmy do Chin razem z Pasha, z którym mieliśmy już okazje grać na ENC w Niemczech. On ma bardzo podobny styl gry do Łukasza, także chyba zauważyliśmy pewną nadarzającą się okazje, do zrobienia zmiany, bez większego wpływu na styl naszej gry.
Pasha ma bardzo podobny styl gry do Łukasza, także chyba zauważyliśmy pewną nadarzającą się okazje, do zrobienia zmiany, bez większego wpływu na styl naszej gry. - Filip 'Neo' Kubski
Myślę też, że po czasie jaki już minął od zmiany, można przestać ukrywać - dużym powodem tego transferu były również niekoniecznie dobre stosunki wewnątrz drużyny i brak porozumienia między niektórymi zawodnikami od długiego czasu. Raz bywało lepiej, raz gorzej, jak to w każdej rodzinie. W większości przypadków udawało nam się oddzielić grę od spraw zewnętrznych, aczkolwiek nie da się ukryć, że na dłuższą metę taka atmosfera wewnątrz ma wpływ na grę.
Łukasza w waszym składzie zastąpił Pasha. W opinii wielu osób nie jest on w stanie, przynajmniej w chwili obecnej wypełnić luki po poprzednim graczu. Uważasz, że Jarek wkomponuje się w wasz zespół?Wiesz, po tak długim okresie grania w jednym składzie, przed Jarkiem stoi naprawdę trudne zadanie. Po tylu latach spędzania ze sobą czasu każdego dnia, treningu za treningiem, można powiedzieć, że mamy własne żarty czy zachowania które są zrozumiane tylko dla nas. Tak samo jak i w grze - nasze poglądy, spojrzenia na niektóre rzeczy są zbliżone do siebie, mamy jakieś własne patenty wytworzone przez te wszystkie lata treningów. Dodatkowym utrudnieniem może być presja, która ciąży na Jarosławie ze strony wszystkich fanów i widzów - każdy oczekuje, ze od razu będzie on reprezentował taki sam, lub nawet lepszy poziom niż Łukasz.
Moim zdaniem jednak, tak jak wspomniałem, czynnikiem przemawiającym na korzyść Pashy jest jego styl, którym w moim odczuciu jest identyczny ze stylem gry Luqa. Tak samo jak i jego poprzednik, jest on snajperem, do tego bardzo dobrze potrafi współpracować z resztą drużyny. Myślę, że w tej sferze, przed Jarkiem stoi łatwiejsze zadanie. Trudniej będzie mu się zdecydowanie zaaklimatyzować wśród takich gamoni, jakimi trzeba przyznać jesteśmy. Jest on jedną z najbardziej pozytywnych osób jakie dane mi było poznać w życiu, także myślę, że może będzie łatwiej niż się nam wydaje. Uważam nawet, że Jarosław wprowadzi do naszej ekipy dużo pozytywnej energii, także dzięki niemu i my wiele się nauczymy.

Wiem, że poza Jarkiem rozważaliście również kandydatury innych graczy, między innymi innego gracza D-Link PGS. Czym przekonał Was do siebie akurat Pasha?Nauczyliśmy się na własnych błędach i nie chcieliśmy popełnić podobnej pomyłki, jak w ubiegłym roku. Wymieniliśmy wtedy gracza, którego wkład taktyczny w naszą grę był naprawdę duży, na pionasa czyli kolejnego snajpera. Warto tutaj kolejny raz przypomnieć, że planowo Pionas miał wtedy zamienić Luqa. Wyszło jednak inaczej, nie byliśmy zadowoleni z efektu i teraz nie chcieliśmy zrobić ponownie tego samego błędu. Wymieniając Łukasza potrzebowaliśmy kogoś z podobnym stylem gry, a Jarek pasował do tego schematu idealnie. Owszem, rozważaliśmy innych graczy, ale Pasha w naszym odczuciu był zdecydowanie najlepszym kandydatem.
Myślę, że w tej kwestii jest już wszystko jasne. Wróćmy do Waszych planów na ten rok - gdzie zagracie w najbliższym czasie?W chwili obecnej czaimy się na slot w EM Global Finals. Jak wiemy, nie poszło nam zbyt dobrze w Niemczech. Pod koniec zawodów wygraliśmy jednak dodatkowy mecz z niemieckim Atlernate, czego wynikiem było dziewiąte, rezerwowe miejsce. Jeżeli jakaś drużyna nie będzie w stanie pojawić się na finałach, to my prawdopodobnie otrzymamy miejsce na turnieju. Niestety na ten moment szanse są dość marne. Tak poza EM, chcielibyśmy wziąć udział w którymś DreamHacku, GameGunie, mamy nadzieje na wystąpienie na ESWC, no i oczywiście finały WCG. Jeżeli w miedzy czasie pojawi się coś interesującego zapewne tam pojedziemy.
Skupmy się na krajowym podwórku - zupełnie nową formułę rozgrywek zaprezentował kilka dni temu cybersport.pl. Decyzja ligi wywołała falę komentarzy i krytyki - jak Ty oceniasz tegoroczne ustalenia ligi odnośnie rozgrywek?Chcemy wziąć udział w ESWC ze względu na prestiż tej imprezy - Filip 'Neo' Kubski
Musze przyznać, że nie do końca jestem rozeznany w nowym regulaminie tej ligi, aczkolwiek nie sadzę, żeby w jakimkolwiek stopniu przeszkodziło to nam w uczestnictwie. Trenujemy dość dużo, jesteśmy dostępni prawie w każdym dniu tygodnia, także problem bezpośrednio nie dosięgną nas - mnie to nie przeszkadza.
Wraca ESWC, wiele w tej chwili wskazuje, że w Polsce jednak odbędą się eliminacje. Będziecie mierzyć w trzeci tytuł mistrzowski tej imprezy?Oczywiście, że tak. Mimo, że nadal nie otrzymaliśmy wygranej z ESWC 2008, nadal będziemy uczestniczyć w tym turnieju, ze względu na jego prestiż.
Poza występami klubowymi, czekają Was również dwa istotne turnieje reprezentacyjne. W kadrze Polski na CB NC gracie wszyscy poza Wiktorem, podobnie zapewne będzie w przypadku ENC. Jak oceniasz wasze szanse na powtórkę sukcesu z 2006 roku?W chwili obecnej, CS stoi na takim poziomie, ze każdy topowy zespół jest w stanie zwyciężyć. Jako, że moim odczuciu jesteśmy jedną z takich drużyn, także uważam nasze szanse na całkiem możliwe. Trzeba będzie się przyłożyć i da się wygrać wszystko, trzeba tylko chcieć!
NEO: "Pasha has a tough road ahead of him"