Pierwszy dzień marca z pewnością na długo pozostanie w pamięci fanom naszej drużyny Counter-Strike'a. Frag eXecutors po dwóch wygranych spotkaniach zwyciężyło w rozgrywkach ESL Pro Series Online, zapewniając sobie miejsce w ścisłym finale sezonu, który odbędzie się w Centralnym Klubie Studentów Politechniki Warszawskiej - w Stodole.Z samego rana, tuż po godzinie 11:00
Frag eXecutors przystąpiło do rywalizacji w pierwszej rundzie Winner Brackets. Przeciwnikiem "Egzekutorów" już na samym na wstępie okazała się drużyna
BenQ DELTAeSPORTS.COM, która z całkiem dobrze wykorzystanym czasem na przygotowania była mocnym kandydatem do zajęcia drugiego (obok MeetYourMakers) miejsca w wielkim finale w Warszawie.
Pierwsze rundy na de_nuke szybko dały do zrozumienia, że zwycięzca w tym meczu może być tylko jeden - Frag eXecutors. O przebiegu spotkania opowiedział

Artur
BEn Ostrach.
Mecze z BenQ DELTAesPORTS.COM nigdy nie nalezą do łatwych. Na szczęście udało nam się wygrać rundę nożową i wybraliśmy łatwiejszą stronę, jaką w moim mniemaniu jest CT na de_nuke. Mimo to, przegraliśmy pistoletówkę, co dało na sam początek spotkania prowadzenie naszym przeciwnikom 3:0. Szybko jednak otrząsnęliśmy się i wygrywaliśmy rundę za rundą, ostatecznie doprowadzając wynik do 11:04 na naszą korzyść. Po zmianie stron, rundy wygrywaliśmy na przemian, co poskutkowało ostateczną wygraną - 16:08. - Artur "BEn" Ostrach Kilkadziesiąt minut wcześniej rozegrał się istny horror w szeregach
MeetYourMakers. Mimo zwycięstwa 16 do 5 nad zespołem
D-Link PGS, organizatorzy rozgrywek postanowili zmienić wynik spotkania na walkower dla tych drugich, tłumacząc się brakiem AEQ ze strony jednego z zawodników (Loord) trzykrotnych Mistrzów Świata. Swoją opinię na temat całej sytuacji wyraził

Piotr
pitek Radomski.
Moim zdaniem decyzja adminów ESL była zdecydowanie niepoważna i raczej pochopna. Tak jak pisał kuben na eSpmanii mogli przyznać punkty karne Loordowi albo rozegrać dodatkowy mecz powtórkowy, który zapewne zakończyłby się jeszcze większą deklasacją ze strony MeetYourMakers! To następna bezmyślna decyzja adminów polskiego ESL, podobnie jak z informacją odnośnie samych playoff'ów, która na 10 dni przed turniejem "wypłynęła" ze strony organizatorów. - Piotr "pitek" Radomski Gdy wrzawa po decyzji administratorów ESL opadła, było już wiadomo, że w finale drabinki Winner Brackets Frag eXecutors zmierzy się z D-Link PGS. Stawką spotkania, które rozpoczęło się punktualnie o godzinie 14:00 był gwarantowany udział w warszawskich finałach oraz co najmniej drugie miejsce i czek na 3 200 złotych. Mimo zaciętej rywalizacji i remisu jaki padł w podstawowym czasie gry, nasi chłopcy okazali się lepsi w zazwyczaj stresującej wszystkie zespoły dogrywce, pokonując rywala 4:0 i łącznie 19:15.
Mecz z D-Link PGS również rozpoczęliśmy od wygranej rundy nożowej, co umożliwiło nam rozpoczęcie spotkania w Terro na de_dust2. Ponownie przegraliśmy pierwszą rundę, co na szczęście nie jest tak bolesne jak po stronie CT, i już trzecią rundę udało nam się wygrać, zmuszając przeciwników do zagrania ECO, a tym samym dając wynik 2:2. Kolejne rundy w większości na naszą korzyść i po pierwszej połowie dobry wynik 10:5 dla nas. Niestety ponownie nasze pistolety zawiodły i szybko PGS osiągnął wysokie prowadzenie. Wygrana w jednej z rund nie zapewniła nam zaplecza finansowego na kolejne, co doprowadziło do bardzo groźnego wyniku 9:1 dla naszych rywali. Szybka mobilizacja, dobre AWP Filipa i robi się 9:5 (15:14).
W decydującej rundzie PGS niespodziewanie zraszowało bombsite B, kładzie bombę i niestety nie udaje nam się go odbić. Dogrywka MR3 16k$. Nie musieliśmy grać pistoletówki, dlatego też udało nam się wygrać pierwszą rundę, a potem kolejne. - Artur "BEn" Ostrach Dzięki dwóm zwycięstwom
Frag eXecutors awansowało do ścisłego finału, który odbędzie się w Centralnym Klubie Studentów Politechniki Warszawskiej - w Stodole. W Ostatecznym finale (13 marca) nasza drużyna zmierzy się z
MeetYourMakers. O dzisiejszym dniu z "uśmiechem na klawiaturze" pisze

Artur
dOK Kaleta.
Jestem bardzo szczęśliwy, że pomimo ogromnych problemów zakwalifikowaliśmy się na finały pierwszego sezonu ESL Pro Series. Mecz z D-Link PGS był bardzo ciężki. Spodziewaliśmy się, że nie będzie łatwo, bo chłopaki grają z nami zawsze bardzo dobrze, ale zachowaliśmy spokój i wygraliśmy. Jak mogliście zauważyć, ADi nadal prezentuje wysoki poziom i godnie zastępował tjb, tym samym przyczynił się do naszego awansu, więc dokończy dzieła i zagra jeszcze z nami na LAN-ie w Warszawie. - Artur "dOK" Kaleta Do zobaczenia 13 marca w Warszawie!