przypomnij rejestracja
Język: English / Polski

Artykuły

Mobile Games Festival zamiast WCG to czysty biznes

Napisał lecho, 28/03/2012 15:45

Rezygnacja Samsunga z dotychczasowej formuły World Cyber Games to nic innego, jak uczciwa, biznesowa decyzja.

Jeśli wywołana przez serwis Cadred.org burza potwierdzi się, będziemy mieć do czynienia z największą esportową rewolucją od czasu upadku Cyberathlete Professional League. Oto bowiem z turniejowej mapy świata zniknie World Cyber Games - turniej z ogromnymi tradycjami, mimo dziwnej ostatnimi czasy polityki wciąż prestiżowy, i nade wszystko dostępny dla przysłowiowych mas, niekoniecznie posiadających wsparcie potężnych klubów.

Na Samsunga oczywiście spadną gromy. Zastąpienie jednym ruchem ręki gier komputerowych i konsolowych mobilnymi to posunięcie ze wszech miar kontrowersyjne. Najsmutniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że gdy bliżej mu się przyjrzeć, okaże się że ten ruch może być jak najbardziej racjonalny. Gracze z całego świata zdążyli już bowiem zapomnieć, że twórcy Cyberolimpiady to nie organizacja pożytku publicznego. Przez ostatnie 12. lat wpompowali oni w sport elektroniczny ogromne pieniądze. Chyba większe, niż ktokolwiek inny w całej historii tego zjawiska. Czy tak naprawdę dostali coś w zamian?


W Korei WCG nigdy nie mogło konkurować z rozgrywkami tamtejszych prolig

Źródło: FighterForum


Splendor i status firmy dbającej o graczy - być może. Ale prawda jest też taka, że na przykład w naszym kraju więcej ludzi wciąż kojarzy z esportem dawno już w tej niszy nieobecną markę Pentagram, która w osiągnięcie takiej a nie innej pozycji nie zainwestowała nawet połowy środków. Poza tym większych korzyści brak. Korporacyjny model decyzyjny Samsunga w połączeniu z otwartym, "olimpijskim" charakterem WCG w pewnym sensie blokował komercyjny rozwój tej imprezy. Takie ESL już dawno zaczęło choćby w minimalnym stopniu zarabiać na Extreme Masters, chociażby poprzez płatny streaming.

Przez lata firma występowała jako niezależny "ambasador", nie związany konkretnie z żadną z platform. "Przy okazji" reklamowali monitory czy też telewizory. Tymczasem ostatnio priorytetem Samsunga związanym z World Cyber Games stało się promowanie własnej platformy mobilnej. Biorąc to pod uwagę trudno też im się dziwić, że dzielenie się tortem z wydawcami gier PC czy też konsolowych straciło dla nich na atrakcyjności.


Czy powinniśmy przygotować się na takie obrazki?

Źródło: Flickr


Zapewnienia Brada Lee o rzekomym przeskoczeniu pecetów przez telefony komórkowe w rynku gier to jednak typowe wykorzystanie statystyki pod tezę. Komputery, owszem, tracą w globalnej skali, ale trend ten utrzymuje się już od co najmniej pięciu lat. Rośnie zatem - i to dynamiczniej, niż "mobilia" - udział wszelkiej maści gier sieciowych, które przecież także są powiązane czy to z konsolami, czy komputerami. Według różnych szacunków do 2014 roku będzie on wart około 12 miliardów euro przy dziesięciu gier komórkowych (i aż 17 miliardów - konsolowych).

Tyle nudnych cyferek. O wiele istotniejszy jest fakt, że Samsung - mimo tego, że dla graczy nie jest tak trendy, jak Apple i iOS - na rynku smartfonów dominuje. Także, a może zwłaszcza - w Azji. Nie jest tajemnicą, że co najmniej od 2009 roku WCG dryfowało w stronę azjatyckich graczy, zwłaszcza w kwestii doboru konkurencji. A skoro gramy w azjatyckie gry, możemy robić to tak, jak lubią tamtejsi odbiorcy. Zwłaszcza, że na rodzimym, koreańskim rynku, WCG przy konkurencjach esportowych nie trzyma w zasadzie nic. Zawody te nigdy nie miały prestiżu porównywalnego z tamtejszymi proligami.


Odcięcie się od "hardkorowców" pozwoli Samsungowi na dotarcie do zwykłych graczy

Źródło: własne


Prawda jest też taka, że tworząc w 2000 roku World Cyber Games Samsung z pewnością liczył, że zjawisko sportu elektronicznego bardziej się rozwinie także poza Koreą. Tymczasem jego obecna formuła powoli zaczyna się wyczerpywać. Zmagania, w których od lat rządzą ci sami mistrzowie, bywa, że nie do ruszenia od dekady, nie są atrakcyjne dla zwykłego, "niedzielnego" gracza. Zamykanie się na "twardy" esport żadnych korzyści Samsungowi nie przyniesie - dla nich lepszym wyjściem jest pokazanie się właśnie "każualom", czyli sporej części konsolowców oraz właśnie posiadaczom telefonów komórkowych. Firma z oczywistych powodów wybrała to drugie.

Granie na komórkach nie jest i prawdopodobnie nigdy nie będzie poważne. Nie w esportowym znaczeniu tego słowa. Tyle, że dzisiejszy esport to tak naprawdę nisza w niszy, malutki kawałeczek tortu wykrojony z ogromnego rynku gier komputerowych. Rezygnując z WCG w znanej nam formie jego organizatorzy ryzykują, że stracą część splendoru wśród zapaleńców, którzy i tak po jakimś czasie przerzucą swoje zainteresowanie na inne rozgrywki. Wypadnięcie z obiegu tego turnieju otworzy miejsce na kolejne. Tak było, jest i będzie. Zanim powstało WCG, nikt nie wyobrażał sobie sportu elektronicznego bez CPL-a. Dziś mało kto o nim pamięta.


Pierwsze edycje WCG Polska odbywały się równolegle z festiwalem kultury - Cybertalentami, w który zaangażowane były m.in. postaci polskiej sceny muzycznej, takie jak Novika

Źródło: PCLab


Do Samsunga pozostanie żal, że z imprezy mającej potencjał na bycie prawdziwym "festiwalem elektronicznej kultury", z pielęgnowanym przez lata wizerunkiem Cyberolimpiady, chce zrobić igrzyska promocyjne dla swoich smartfonów i przeznaczonych na niego gier. Bo też i nie ma co się czarować, że odmienione WCG jako Festiwal Gier Mobilnych będzie czymś więcej. Zmagania nie przyciągną tłumu kibiców ani oglądających, wątpliwe, aby poza małymi wyjątkami, zaangażowały się w nie kluby esportowe. Ale zwykłych ludzi firma zainteresuje nimi bez trudu, pokazując jako nowość i kolejną elektroniczną ciekawostkę.

Czyli to, czym esport był, zanim ułamek graczy i organizatorów nie zaczął zarabiać na nim pieniędzy.


ilość komentarzy: 7dodaj komentarz dotyczy:Esport World Cyber Games

#1 | d00mer | 28/03/2012 18:09 cytuj

Ciekawe podejście lechu i dużo w nim prawdy. Tak chyba będzie. Nie opłaca się takiej firmie inwestować w turniej dla pc i konsol. Bo właściwie nie robią ani jednego ani drugiego, poza średnimi lapkami a to za mało. Formuła esportu sprzed kilku lat coraz bardziej się wyczerpuje i za kilka lat wyczerpie się pewnie do końca. Z drugiej jednak strony - może to dobrze? Może esport wróci do korzeni? Do lan party na byoc, do małych turniejów, do zapaleńców grających nie dla kasy? Nie podobał mi się nigdy pomysł nieustannej popularyzacji esportu - byleby więcej i więcej, ale do jakiego momentu? Jak w korei? I co? W polsat sport między gałą a siatą miałby lecieć mecz cs-a? To się nigdy nie stanie. A gracze jakby wrócili do "podziemia" to może mieliby z tego większą frajdę. Ale tylko może. Sam nigdy nie doszedłem do jakiegokolwiek poziomu w jakiejkolwiek grze, ale wiem że lan z kumplami w garażu to esencja przyjemności z gier komputerowych. Przynajmniej jak dla mnie.

A co do rozwoju smartfonów - rynek cały czas dynamicznie rośnie. Casualowe gierki na telefony cały czas są bardziej popularne i możliwe, że Samsung w to pójdzie, chociaż nie sądzę żeby zrobiło się z tego takie widowisko jak z WCG kilka lat temu. A już zupełnie z dziesiątej strony - ciekawe jakby wyglądały mistrzostwa świata w Angry Birds na Androida, które sam katuje na telefonie jak wykład nudny :)

 


#2 | PLANET | 29/03/2012 11:27 cytuj

Czas chyba otworzyc paszcze i skomentowac to wszystko co sie dzieje z WCG.

Przede wszystkim choc, na cadred.org byly juz trzy dobre arty, ktore (szczegolnie so-called "farewell letter") coraz bardziej uwiarygodniaja oryginalny news - w ktorym mocno zdziwilo mnie uciecie listu w polowie zdania i kontynuacja w prozni - tak jednak zdecydowana wiekszosc ludzi powinna sie wstrzymac do przynajmniej 02.04, a cala reszta - do publikacji oficjalnych newsow - z tym, ze to ostatnie moze odbyc sie za naprawde dlugi czas. Tyle tytulem April's Fools, ktorego red. naczelny tamtej strony przypadkowo dal z inna data (watpie)... czy to kaczka dziennikarska? Zart? Przyneta na falszywe zrodla i sposob na ich sprawdzenie? Coraz mniej na to wersje wskazuje. Byly i chinskie zrodla juz okolo 23.03, i rozmowy na niektorych forach (chocby HLTV), ktore wskazywaly na to samo.

Natomiast, jesli to wszystko okaze sie prawda:

Co do samej koncepcji... z rzeczy oczywistych: powiekszy sie konkurencja, mozna spodziewac sie w najgorszym razie delikatnie umiarkowanego spadku (poprzez rownomierne rozlozenie) nagrod, w najlepszym nawet ich wzrostu w porownaniu do poprzedniego roku. I NIESTETY obawiam sie, ze po dwoch latach w Kunshan (chyba, ze Majowie zrobia dobra impreze pod koniec tego roku.. ; ) - choc w tym roku BYC MOZE jeszcze formula bedzie mieszana, ale mozna i w to watpic - to powoli WCG (bo o ile widac, przy takiej nazwie chca pozostac) moze po prostu zniknac. Nie chce byc pesymista, ale ciezko bedzie bez popularnych tytulow dla mas.

A jak juz przy nich jestesmy - jesli wierzyc informacjom z tzw. "listu pozegnalnego", to trzeba podkreslic mocno dwie informacje. Jedna w miare oczywista, druga troche.. szokujaca. A wiec - pierwsza to rzekomy fakt, ze Samsung wykupil marke WCG okolo roku temu. Tyle a'propos dywagacji o marketingu jak sadze ; ))) A druga.. radze sie przytrzymac czegos...: podobniez przez te wszystkie lata gry mainstreamowe (CS, FIFA, Star/War-Craft itp) byly UTRZYMYWANE przez wplywy z niszowych giger - takze komorkowych (bo te pojawily sie dopiero w 2008 roku).

Jest jeszcze jedna kwestia, ktorej nikt nie poruszyl o ile czytalem: rzad koreanski, ktory byl jesli nie wspolautorem, to aktywnym wspolpracownikiem WCG, szczegolnie przez pierwsze lata istnienia imprezy, przyjal jak widac ostatnimi czasy nieco inna, nieco bardziej restrykcyjna polityke wobec graczy - glownie komputerowych. Byla o tym seria newsow tu i owdzie. W przypadku konsol przypadki zagrywania sie na smierc (choc istotne byly i takie przypadki jak omdlenie etc.) jak dotad chyba nie byly notowane (chyba, ze cos mnie ominelo), a gry mobilne, w zdecydowanej wiekszosci przypadkow casualowe, nie maja na to po prostu szans. Poniekad takie granie jest zdrowsze... ale jak zwykle, do pewnego stopnia.

Co do samego artu:

IMHO marka WCG jest bardziej rozpoznywalna, niz marka Pentagram.

WCG takze mial platny streaming w wyzszej jakoci (jesli nie pomne, zwykle HD).

Rozwoj multiplayer w grach mobilnych jest cholernie dynamiczny.. tego nie mozna odmowic. Wystarczy popatrzec na taki MW3 ; )

iOS jest glownie dlatego atrakcyjny, poniewaz sila rzeczy (gora 2,3 telefony, nieco ponad jeden aktualny model iPoda i 2, max 3 iPady) optymalizacja jest latwa. Te same tytuly wygladaja lepiej (wysokie dpi na iP4(S) pomaga), "chodza" czesto plynniej, sa regularniej optymalizowane, "game content" jest wiekszy (z drugiej strony medalu in-app purchase jest czestszym przypadkiem). A fragmentacja Androida Samsungowi nie pomaga - i to zarowno sprzetowa, jak i software'owa. Dosc powiedziec, ze czesto wystarczy wgrac inny, nawet oficjalny ROM i czlowiek czuje sie, jakby zmienil karte grafiki na o generacje lepsza (albo i gorsza). Czesto jest to loteria. Ale oczywiscie, jak to zawsze w przypadku slabszej optymalizacji, ramie w ramie idzie sprzedaz NOWEGO sprzetu. To widac z rynku PC, to takze dotyka rynku komorek, gdzie rotacja modeli jest o wiele wieksza (praktycznie coroczna w najgorszym razie), niz w przypadku konsol czy konsol mobilnych (pare lat).

Samsung JESZCZE nie dominuje w smartach (mowie o sprzedazy, nie o udziale rynkowym ; ), na razie ida z Applem leb w leb, z minimalna przewaga Samsunga. Ale sporo wskazuje na to, ze to sie musi zmienic, przy jednym nowym (gora DWOCH, o ile faktycznie kiedys sie to stanie) modelu Apple'a, a przynajmniej dwoch high-endach Samsunga, paru middle classach i parunastu low endach (jak nie wiecej sumarycznie). A wszystko to jednak miesci sie w polce smartfonow ; )

Odnosnie prestizu koreanskich pro-lig: pierwsze zdjecie miazdzy.

Co do mobilosci i "powaznosci" (wzglednej, bo dalej mowimy o grach) tej niszy... krotkoterminowo nie ma szans, w przyszlosci? Nigdy nie wiadomo, jestem sklonny zaryzykowac, ze tak, wraz ze wzrostem mozliwosci tej platformy. Mowimy tu o hologramowych wyswietlaczach, okularach VR (a dlaczego nie; ), zaawansowanych kontrolerach zewnetrznych (byc moze nie tylko zewnetrznych) i masie innych rzeczy, na ktore pewnie nikomu nie starcza wyobrazni, zeby dopuscic do istnienia.

Oczywiscie, ze powstanie cos nowego. Natura nie znosi prozni ; )
A splendor to straca prawie calkowicie i prawie natychmiastowo, nie zebym byl pesymista..
Zatem ciezko sie nie zgodzic z przedostatnim akapitem.

A jak wykroja tort komorkowy? Coz... zobaczymy :)

 


#3 | lecho | 29/03/2012 11:42 cytuj

Oj, trzeba odpowiedzieć w dwóch osobnych komentarzach, bo to nowe arty będą :)

d00mer --> a Ty skąd się tu wziąłeś, chłopie?! :) Witaj - z powrotem? Zgadzam się, że być może powrót "pod strzechy" dobrze esportowi zrobi. Sam od jakiegoś czasu mam takie przemyślenia, że być może doszliśmy już do granicy rozwoju, powyżej której to wszystko przestaje być konkurencyjne, a staje się opłacaną przez sponsorów zabawą dla tej samej grupy 50. osób. Im dalej ta "profesjonalizacja" pójdzie, tym esport może stać się coraz bardziej niszowy, bo mało kogo będzie stać na poświęcenie 3-4 lat życia bez perspektywy "zwrotu" na grę komputerową. To bardziej ryzykowna inwestycja, niż "prawdziwy" sport.

Smartfony, owszem, rosną, są coraz popularniejsze, ale akurat gry wpływ na to mają znikomy. Ludzie je kupują, aby mieć dostęp do internetu, poczty, Facebooka. Granie to jednak dodatek. A co do turnieju we wściekłe ptaszki to moje doświadczenie mówi, że zawody możesz zrobić we wszystko i w każdy sposób - kwestia pomysłu. Od dawna chciałbym zobaczyć turniej Tetrisa :)

Kolej na komentarz nr. 2 :)

// Post edytowany 8 razy. Ostatnia edycja: 29/03/2012 11:43
 


#4 | lecho | 29/03/2012 11:52 cytuj

PLANET --> gdyby to miał być żart primaaprilisowy, to ja bym autorom pogratulował inwencji i wywołania globalnej burzy. Tak czy inaczej nie sądzę, bo są pewne źródła, oficjalne i mniej oficjalnie, które "zawieszenie" WCG potwierdzają. Bardzo możliwe, że będzie tak jak piszesz - czyli dwa lata i stop. Ale to kwestia, czy i na ile sprawdzi im się "mobilna" formuła, być moze z biegiem czasu bez "cyberolimpijskiej" otoczki, a z jakimś przepoczwarzeniem dajmy na to w formę konwentową lub targową.

Jeśli chodzi o gry mainstreamowe to nie jest chyba tajemnicą że bardzo często w ich finansowanie angażują się sami twórcy. Ale finansowanie np. CS-a z Asphalta albo Red Dragona to bujda na resorach biorąc pod uwagę skalę popularności obu tytułów. Niektóre z nich były dotowane, ale podejrzewam że bezpośrednio przez Samsunga. A marka WCG jest ich od samego początku, oni to stworzyli i zasilili kapitałem. Dalej:

"IMHO marka WCG jest bardziej rozpoznywalna, niz marka Pentagram."
Sprawdzałem to doświadczalnie na podstawie ankiety - zdziwiłbyś się :)

"WCG takze mial platny streaming w wyzszej jakoci (jesli nie pomne, zwykle HD)."
Jako kibic WCG nie wiedziałem o tym. ESL swoje płatne usługi reklamuje na prawo i lewo jako ekstrasy.

"Rozwoj multiplayer w grach mobilnych jest cholernie dynamiczny.. tego nie mozna odmowic. Wystarczy popatrzec na taki MW3 ; )"
A co to jest MW3 i skąd pochodzi? Nuff said.

Dane o sprzedaży Samsungów i ich dominacji nad Apple'ami mam z kilku różnych źródeł internetowych - nie mi z nimi polemizować :)

"Co do mobilosci i "powaznosci" (wzglednej, bo dalej mowimy o grach) tej niszy... krotkoterminowo nie ma szans, w przyszlosci? Nigdy nie wiadomo, jestem sklonny zaryzykowac, ze tak, wraz ze wzrostem mozliwosci tej platformy. Mowimy tu o hologramowych wyswietlaczach, okularach VR (a dlaczego nie; ), zaawansowanych kontrolerach zewnetrznych (byc moze nie tylko zewnetrznych) i masie innych rzeczy, na ktore pewnie nikomu nie starcza wyobrazni, zeby dopuscic do istnienia."
To oczywiste - jeżeli do smartfona podłączysz telewizor HD, głośniki, myszkę i klawiaturę, to będziesz grać jak na pececie. Tyle, że to już nie będzie smartfon, tylko upośledzony pecet - dokładnie ta sama historia, jak uzbrajanie konsol w systemy operacyjne i dodatkowe peryferia :)

 


#5 | PLANET | 29/03/2012 16:30 cytuj

Hmm, widze ze troche pogadamy :)

Ja niestety juz na etapie pierwszego newsa zaczalem mocno wierzyc, ze jest to nie jest zart na prima aprila.. Pare faktow na to wskazywalo (chocby posucha w newsach ; to glosowanie na tytuly gier BTW, tak naprawde bylo podpucha IMHO - bylo dostepne wczesniej, a potem ktos odgrzebal link... i tyle ; pare informacji zakulisowych, z tego co mozna powiedzieci i generalnie uproscic - cisza z Korei). A drugi news w zasadzie mnie przekonal na 99,99%. I tak juz wierze, ze to jest prawda - IMHO, NIESTETY jest to prawda. Wolalbym mniejsze nagrody w mobilnych z utrzymaniem dotychczasowej konwencji... no ale coz, poza nami takie decyzje.

A ja wierze w to, ze nisze finansowaly mainstream w sporej czesci : ) Co do marki WCG - niby tak, ale tam bylo joint-venture, Samsung, pare pomniejszych firm i rzad Korei. Od pewnego czasu to juz tylko Samsung.

Z ankieta, krotka odpowiedz "ale jaja".
Stream byl chociazby w 2010. Cena nie byla wysoka, ale pozostaje zastanowic sie, jak bylo z plynnoscia, skoro juz 360p nie dzialalo bosko.

Nie MW3, MC3, sorr. Modern Combat 3. Multiplatformowy (glownie Android, iOS), jak wiekszosc bardziej multiplayerowo aspirujacych tytulow mobilnych.

Ja tez dane mam z paru zrodel, stad wlasnie polemizuje :)

Ale wlasnie o to chodzi, ze fony daza do takiego etapu, gdzie beda mniej lub bardziej zastepstwem PCta. To potrwa dlugo, ale sie doczekamy za naszego zycia, mysle. Podlaczyc monitor - ze podam przyklady naprawde swieze - analogowo (SGS1) albo cyfrowo (przez MHL, SGS2, choc na razie wad jest sporo) mozna od dawna, tak naprawde to stara opcja ; podlaczenie myszki badz klawiatury badz innych peryferiow przez BT tez dziala od dawna, nawet bardzo dawna. O sluchawkach czy glosnikach nawet nie wspominam. Nigdy jedno drugiego nie wyprze, ale wraz z rozbudowa tematu rozszerzen komorki beda mialy coraz wiekszy udzial. Dobry przyklad z terazniejszosci, czy tez niedawnej przeszlosci - Asus PadFone. Mozna uzywac jako telefon, ale w pozostalych dwoch opcjach dziala jako tablet ALBO jako netbook. A to sa dopiero poczatki...

 


#6 | AndrzejCK | 30/03/2012 12:58 cytuj

Zjawiska w esporcie są takie same, jak w każdym sporcie.

Chyba w każdym prawie sporcie w czołówce są przez lata te same nazwiska. Niektóre sporty (bilard) są tak hermetyczne, że nowe nazwiska w pierwszej trzydziestce praktycznie się nie pojawiają. A w ce-esie ktoś tam co roku nowy się pojawia ...tak, jak w skokach narciarskich ...ale nie więcej.

Dlaczego ludzie oglądają wciąż tych samych snookerzystów w eurosport tv? Nie wiem. Ale oglądają. Hermetyczność nie jest powodem upadku dyscypliny.

W każdym sporcie trzeba poświęcić kilka lat na wejście do czołówki. Zwykle jest to 6-10 lat. W podstawówce sport jest masowy (wszyscy mają czas na treningi), w juniorach większość odpada (bo nauka, liceum), a w seniorach zostaje już tylko garstka najzdolniejszych, bo inni idą na studia, czy do pracy. W ce-esie jest tak samo. I nikomu to nie przeszkadza.

 


#7 | AndrzejCK | 30/03/2012 13:09 cytuj

Najważniejsze jest pytanie - kto ma za to płacić i dlaczego?

Dzisiejsze zamieszanie - mam na myśli brak dementi Samsunga - wynika z tego, że producenci gier i reklamodawcy nie chcą dać dostatecznie dużo kasy. Samsung stawia ich pod ścianą - jak nie dacie kasy, to nie robimy WCG. Stawiam na to, że kasa się znajdzie. Samsung nie jest jeszcze gotowy, żeby zaryzykować. Może za rok?

 


OSTRZEŻENIE: Wszystkie komentarze na portalu Frag-eXecutors.com są monitorowane. Nie obrażaj nikogo, pisz na temat i sprawdź pisownie. Niepodporzadkowanie się do tych zasad będzie się wiązało z usunięciem Twojej wiadomości.

Załóż konto w 20 sekund, by wygodniej komentować!

Nie jesteś zalogowany lub nie posiadasz konta na Frag-eXecutors.com.


Filtr artykułów