przypomnij rejestracja
Język: English / Polski

Artykuły

"Melanżer" ci wszystko wybaczy...

Napisał lecho, 16/02/2012 16:50

... czyli pokłosie pewnego incydentu, co na LAN-ie polskim miejsce miał, i bierności drużyn i ich opiekunów na podobne incydenty.

Kapitan reprezentacji Polski opluł i kopnął w d**ę innego zawodnika w przerwie oficjalnego meczu turniejowego. To brzmi jak ponury żart, ale żartem nie jest i każe się zastanowić nad kilkoma rzeczami. Po pierwsze - czy gracz taki powinien piastować jakąkolwiek funkcję inną, niż czyściciel kabli w najbliższej kafejce (abstrahując od tego, że kapitanowanie P(r)olandii w ClanBase jest obecnie raczej kukułczym jajem, niż rzeczywistym prestiżem). Po drugie - czy gracz taki powinien wciąż być zawodnikiem drużyny, którą w tak mało chwalebny sposób zareprezentował.

I wreszcie po trzecie - czy drużyna owa nie powinna w zdecydowany sposób zająć stanowiska i odciąć się od całego incydentu w sposób zgodny ze swoim interesem, miast udostępniać rzeczonemu graczowi miejsce na swojej stronie dla grubymi nićmi szytych tłumaczeń? Osobiście uważam, że opisywanie całego zajścia w sposób, w jaki to zrobił Snax, było najgorszym, co mógł uczynić. Najlepiej byłoby po prostu - jak sam stwierdził w odniesieniu do sonameda - podkulić ogon. Przyjąć na klatę słuszną scenową krytykę i swoją grą sprawić, by przestał być kojarzony, tak jak teraz, przede wszystkim z pluciem na innych.

Opisywanie całego zajścia w sposób, w jaki to zrobił Snax, było najgorszym, co mógł uczynić. Najlepiej było po prostu [...] przyjąć na klatę słuszną scenową krytykę i swoją grą sprawić, by przestał być kojarzony z pluciem na innych - fragment artykułu
W całej sytuacji bardziej mnie jednak interesuje co innego, mianowicie wspomniana bierność organizacji Janusza - ALSEN Teamu. To nie pierwszy przypadek, w którym zespoły umywają ręce od kontrowersyjnych zachowań swoich graczy i zamiatają je pod dywan. To też nie pierwszy przypadek, kiedy gracze manifestują do siebie niechęć na LAN-owych zawodach. O, nie.

Pierwszy znany mi (co prawda z opowiadań, ale zawsze) tego typu incydent miał miejsce w 2002 roku na Quake'owym turnieju Humiliation 2. Tam spotkało się dwóch graczy z rywalizujących zespołów green & pissed i the Shadows - rafee i saib. Panowie ci nie darzyli się szczególną sympatią, regularnie "jadąc" ze sobą w internetowych rozmowach. A że było to w czasach przed-facebookowych, gdy przyszło co do czego okazało się, że jeden z nich jest po prostu większy od drugiego. Bywa. Z drugiej strony, było to również w czasach przed-sponsoringowych. Gracze jeździli wszędzie "za swoje" i nikogo poza sobą nie reprezentowali.

Osobną kategorię stanowią szeroko pojęte "incydenty alkoholowe". Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że na nie ze strony graczy i drużyn jest nawet większe przyzwolenie. Sytuacja z finałów HLC 2006, gdy jeden z graczy EasyTeamu nagle zapadł na "chorobę filipińską" i musiał zostać zastąpiony przez własnego managera, być może i jest zabawna. Ale nie, gdy spojrzy się na nią z perspektywy firmy wykładającej pieniądze na zespół. Podobnie rzecz się ma z głośną sprawą Damiana "shadowa" Treli, który na SEC-a 2010 w TrackManię zaspał, bo... [ zabalował w noc poprzedzającą zawody ].

Konsekwencji z tego tytułu nie wyciągnięto żadnych, choć według mnie jeśli polskie drużyny chcą być w minimalny sposób poważne dla potencjalnych sponsorów, takie sprawy powinny ucinać w zarodku. Ich sprawców zaś należycie piętnować. To nie może być tak, że zawodnik z klubu uznającego się za "profesjonalny" (jak na nasze warunki) upije się, pobije kogoś bądź opluje, a odpowiedzialni za owy klub dorośli ludzie umyją od tego ręce. A gdzie w tym wszystkim owa słynna, wychowawcza rola sportu elektronicznego jako sposobu spędzania wolnego czasu przez młodzież?

To nie może być tak, że zawodnik upije się bądź kogoś opluje, a odpowiedzialni za klub dorośli ludzie umyją od tego ręce. Gdzie w tym wychowawcza rola sportu elektronicznego? Gdzie byli wtedy opiekunowie drużyn? Czy naprawdę ich rola sprowadza się do kuluarowego określenia: "melanżer"? - fragment artykułu
Drużynom, które postępują w ten sposób, wydaje się że działają w obronie interesu swojego i interesu graczy, w ich mniemaniu pomówionych o coś, niesłusznie oskarżanych. Prawda jest jednak inna i o wiele boleśniejsza. Pokazując, że nie potrafią zapanować nad rozgrzanymi głowami młodych ludzi podczas zawodów, robią potężną antyreklamę sobie i swojemu środowisku. We wszystkich tego typu przypadkach ciśnie mi się na usta jedno pytanie: gdzie byli wtedy opiekunowie drużyn? Czy naprawdę ich rola sprowadza się do kuluarowego określenia: "melanżer"?

Najsłynniejszym przypadkiem agresji w esporcie wciąż pozostaje przypadek amerykańskiego Quakera Victora "Makaveliego" Cuadry, który po przegranym meczu World Cyber Games 2001 przeciwko Gionowi wyładował swoją złość na stole, krzesłach i podzespołach komputerowych. U nas, jak na razie, sprawy nigdy nie posunęły się tak daleko. Ale na zachowanie takie, jak Snaxa, nie powinno być miejsca na żadnych zawodach, które chcą być uznawane za sportowe. Widzę tu dużo do zrobienia także dla menadżerów naszych drużyn, którzy opłacając stypendia swoich zawodników powinni wreszcie zacząć ich zobowiązywać nie tylko do reprezentowania pewnego poziomu w grze, ale i poza nią.

ilość komentarzy: 28dodaj komentarz dotyczy:Counter-Strike Esport

#1 | Dawko | 16/02/2012 17:32 cytuj

To jest pl poziom esportu :)

 


#2 | 2fast2kill | 16/02/2012 17:39 cytuj

hehe smiechowo

 


#3 | lecho | 16/02/2012 18:28 cytuj

AETS --> no i właśnie takie zachowanie rozumiem pod pojęciem "melanżera" :)

 


#4 | General | 16/02/2012 18:38 cytuj

Dobrze, ze naglasnia. Jest co czytac.

Juz dawno znudzily mi sie niusy/arty z zapowiedziami jakis eventow badz z suchymi wynikami TOP3 czy TOP8, ktore zajmuja 90 proc. wszystkich publikacji (ta kwestia dot. wszystkich stron zajmujacych sie tzw. e-sportem).

 


#5 | kocur | 16/02/2012 18:48 cytuj

#5 Oświadczenie? Moze jakas kara, zawieszenie czy cokolwiek?

 


#6 | WILLIE | 16/02/2012 20:38 cytuj

Chociażby jakaś reprymenda , bo w takiej sytuacji on czuje się bezkarny , a poza tym jaki daje przykład jako kapitan Reprezentacji Polski , tak funkcja chyba do czegoś zobowiązuje .

 


#7 | lecho | 16/02/2012 21:29 cytuj

AETS --> ale co jest warta ta reprymenda na dwie linijki, skoro powyżej wisi sobie lekko mówiąc skandaliczna paplanina Snaxa, w którym nie dość że nie widać w nim skruchy - nie, nie za konflikt z sonamedem (to ich prywatna sprawa i niech to sobie załatwiają, jak chcą), tylko za zrobienie tego publicznie, podczas zawodów esportowych? Coś takiego nigdy w życiu nie powinno się ukazać na stronie organizacji która w minimalnym stopniu dba o swój wizerunek, "przedszkole" to za mało powiedziane dla całokształtu tego tekstu :)

// Post edytowany 8 razy. Ostatnia edycja: 16/02/2012 21:30
 


#8 | Don Marko | 16/02/2012 22:14 cytuj

Macie swój esport. W kraju g*wnem i wódką płynącym. Chcecie sponsoringu? HAHAHA Kogo tu sponsorować? Dzieci z mlekiem pod nosem. 90% tych polskich "graczy" to lewary które nie powinny mieć od sponsorów nawet darmowych serwerów, nie wspominając już o opłaconych wyjazdach na lany czy bron Boże pensjach. Może wtedy widzieli by co to szacunek i to nie tylko do drugiej osoby ale do wszystkiego.
Dziękuję, dobranoc.

// Post edytowany 2 razy. Ostatnia edycja: 16/02/2012 22:15
 


#9 | lecho | 16/02/2012 22:50 cytuj

AETS --> ale nie każdy z nas reprezentuje (sponsorowany) zespół na (profesjonalnych) zawodach (e)sportowych. Te kryteria sprawiają, że zachowanie jak na boisku pod blokiem nie przystoi i nie ma dla niego usprawiedliwienia, rozbraja mnie to że próbujesz szukać go na siłę :)

// Post edytowany 8 razy. Ostatnia edycja: 16/02/2012 22:51
 


#10 | .v1nK | 17/02/2012 00:14 cytuj

Alsen to w ogóle jakaś organizacja = 0. Przykład: siedzimy na ich ts'ie (prywatny kanał) nagle wpada ta cała moniczka, no to kazaliśmy jej wyjść a ta nagle zaczęła się drzeć i bana jednej osobie dała, a teraz co? Wyrzuciliście redaktora, który też kazał jej wyjść Z JEGO WŁASNEGO POKOJU... Śmiech na sali. Nie widziałem, że dziewczyna któregoś z was (menadżerów czy ch*j wie kim jesteście) ma taką władzę.

// Post edytowany 1 raz. Ostatnia edycja: 17/02/2012 00:18
 


#11 | IzaS. | 17/02/2012 10:39 cytuj

No właśnie, wystarczy przeczytać co jest na stronie ALSENU. Sam fakt, że organizacja pozwoliła Snaxowi zamieścić oświadczenie o zdarzeniu w takiej formie na ich stronie świadczy o samej organizacji. Nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. Do profesjonalizmu jeszcze długa droga, panowie.

 


#12 | lecho | 17/02/2012 11:39 cytuj

AETS --> nie wiem czy przeczytałeś ten tekst ze zrozumieniem, ale w nim w ogóle nie chodzi o "skandal" na linii Snax- sonamed, a raczej to co się wokół niego powinno dziać - a nie dzieje. Wklejanie cytatów z hip-hopowych piosenek tylko potwierdza mój tok myślenia, że w Polsce "melanżerowaniem" esportowych drużyn zajmują się głównie ludzie, którzy tak naprawdę chcą sobie pojechać na turniej, popatrzeć na graczy a potem iść na imprezkę za pieniądze sponsora, w dużej mierze ignorując to co jako menadżerowie robić powinni :)

 


#13 | lecho | 17/02/2012 11:44 cytuj

Zresztą, wyobraź sobie teoretyczną sytuację, że mamy do czynienia z dwójką niepełnoletnich graczy i podczas turnieju jeden wybija drugiemu zęby. Rodzice szczerbatego domagają się wyjaśnienia sprawy i zadośćuczynienia. Do kogo uderzają? Ano do was, bo teoretycznie jesteście "menadżerami", więc na turnieju gracze są pod waszą opieką. I co wtedy - też pojechałbyś hiphopem?

 


#14 | lecho | 17/02/2012 13:25 cytuj

A resztę dyskretnie przemilczysz, bo nie Twój cyrk i nie Twoje małpki? :)

 


#15 | AndrzejCK | 17/02/2012 17:53 cytuj

Abstrahując od konkretnej sytuacji... takie zachowania w normalnym sporcie są nie do pomyślenia. Esport jest jednak plebejski i dziecięcy, więc cała sytuacja nawet mnie nie dziwi. Organizator jest dzieckiem, gracz jest dzieckiem, trener jest dzieckiem, a właściciel klanu najczęściej ledwo podstawówkę skończył. Kto ma im powiedzieć, jak się zachować? Dlatego mamy zachowania plebejskie i dziecinne. Rozwiązywanie konfliktów na drodze siły przez gracza, który jest największym kozakiem tylko wtedy, jak trafi na słabszego.

Najgorsze jest to, że te zachowania są utrwalane, jako coś normalnego. Jeden złoży oświadczenie, drugi złoży oświadczenie i po sprawie. Na szczęście poza tym plebejskim światem tak łatwo nie ma.

Trener (opiekun) na normalnych zawodach pracuje z zawodnikami cały dzień i sprawdza, czy poszli spać. Melanżer w tym czasie idzie na plotki, a potem pije razem z zawodnikami. Nawet, gdyby chciał coś zrobić, to ani nie wie co, ani nie jest w stanie, bo oberwie od zawodnika w twarz i skończy się jego rządzenie.

Jest normalne, że się chłopaki poprztykają. W końcu morda nie szklanka. Ale publiczne plucie w twarz? Publiczne kopanie? Komentarze o podkuleniu ogona? Na oczach trenera i organizatora zawodów? Żaden rodzic w zwykłym sporcie nie puściłby tego płazem. Trener miałby bardzo poważne kłopoty, a gdyby jeszcze gdzieś sobie w czasie zajścia poszedł i nie reagował, albo miał promile ...bardzo bym się zdziwił, gdyby rodzice zawodnika nie zgłosili takiej sprawy prokuratorowi.

 


#16 | AndrzejCK | 18/02/2012 01:15 cytuj

Do Ciebie nie dociera co się stało. Kiedy Pepe nadepnął Messiemu na rękę, to Rooney nazwał Pepe idiotą, Xavi zasugerował leczenie w psychiatryku. Prasa hiszpańska pytała jak długo jeszcze Pepe będzie hańbił królewską koszulkę. Nawet Mourinho nie śmiał bronić swojego zawodnika. Pepe natychmiast pobiegł do telewizora i prawie ze łzami w oczach przepraszał publicznie Messiego. A to było tylko nadepnięcie na rękę.

Ten wstęp to informacja, jakie są standardy cywilizacyjne ...bo najwyraźniej nie orientujesz się.

Twój zawodnik, reprezentujący Polskę, w koszulce Twojej organizacji, publicznie opluwa i kopie słabszego. Do tej pory nie przeprosił, a Ty zamiast coś z tym zrobić, nawołujesz, żeby już o tym nie pisać. Dla nas zachowanie Twoje i Twojego zawodnika to wstyd ...nie wiem, jak dla Ciebie.

 


#17 | Don Marko | 18/02/2012 08:18 cytuj

AETS
Widzę, że poziom jaki reprezentujesz nie wiele różni się od snaxowego. Gratuluje.

// Post edytowany 1 raz. Ostatnia edycja: 18/02/2012 08:18
 


#18 | Goliath | 18/02/2012 09:35 cytuj

// Post edytowany 2 razy. Ostatnia edycja: 18/02/2012 09:36
 


#19 | lecho | 18/02/2012 10:58 cytuj

AndrzejCK ma rację - to się dokładnie do tego sprowadza, że wszyscy chcieliby, aby esport był sportem w rozumieniu korzyści (pule nagród, pensje, ogromne turnieje), natomiast nikt nie myśli o obowiązkach z tego wynikających. I dlatego m.in. wszystko u nas stoi w miejscu :)

 


#20 | AndrzejCK | 18/02/2012 11:28 cytuj

@ #7 Jaką kare byś wymyślił ? I jakie zawieszenie ? Nic nie trzeba wymyślać, bo wszystko już zostało wymyślone. Nawet piłkarze, którzy do intelektualistów nie należą, wiedzą co trzeba robić. Procedura w każdym systemie społecznym jest identyczna:
1) wyrażenie żalu,
2) postanowienie poprawy,
3) zadośćuczynienie (wyrównanie szkody, pokuta, czy jak tam zwał).
Prawnik, ksiądz, piłkarz, czy nawet ludożerca w dżungli stosują ten sam system. A jak nie, to są eliminowani ze społeczeństwa. Nadziewa się ich na rożen, odsyła do rezerw lub każe płacić.

Całe szczęście, że w tym dzikim świecie polskiego esportu choć kilku dziennikarzy upomina się o odrobinę przyzwoitości.

 


#21 | AndrzejCK | 18/02/2012 11:40 cytuj

Sprawa ani nie jest prywatna, ani nie jest zamknięta ...ale wygląda na to, że tylko tracę czas :) Wydawałoby się, że coś co dociera do prostego piłkarza, mogłoby dotrzeć również i do działacza esportu. A tu ...surprise :)

 


#22 | PLANET | 18/02/2012 18:59 cytuj

AETS:
Zamiatasz sprawe pod dywan, jakby nie istniala. Tymczasem istnieje i jest aktualna, bowiem postapiliscie w tej kwestii mowiac BARDZO delikatnie - niewlasciwie, dyskwalifikujac sie jako klan dzialajacy profesjonalnie, co wiecej stawiajac sie na poziomie gnojkow z piaskownicy.

Pojmij jeden prosty fakt:

Prywatne konflikty zawodnikow, ktore nie wychodza na swiatlo dzienne to cos ZUPELNIE INNEGO od zachowania publicznego. Ta pierwsza kategoria to jedynie ich wlasna odpowiedzialnosc. Tymczasem w tym przypadku rzecz dzieja sie na duzym turnieju, z ktorego prowadzone sa liczne relacje, na oczach masy ludzi, przez osobe, ktora zostala mianowana kapitanem druzyny narodowej naszego kraju. Innymi slowy w takim momencie jest to osoba publiczna i jako taka moze byc pociagnieta do dalszej odpowiedzialnosci.

Jedyna sluszna decyzja w takiej sytuacji, niezaleznie od stopnia jak sprawca kopnal, jak bardzo brzydkich slow uzywal i czy trafil plujac, to NATYCHMIASTOWE USUNIECIE zawodnika z pozycji kapitana Polski.

Podobnie w samym klanie: degradacja poprzez w NAJLEPSZYM RAZIE zawieszenie w prawach gracza i czlonka klanu - do odwolania - IMHO przynajmniej kwartal. Zastapienie gracza zmiennikiem, a w przypadku braku takowego aktywne rozpoczecie poszukiwania - jesli nie usuniecie.
Inaczej gracz bedzie sie czul jak bezkarna malpa.

Oficjalny komentarz sprawcy do sprawy tym bardziej stawia go w czarnym swietle, tylko sie pograza.

Z kolei Ty jako osoba odpowiedzialna za zarzadzanie zawodnikami zachowujesz sie infantylnie probujac zamiatac temat pod dywan. Zalosne.

Dopoki takie rzeczy nie bede pietnowane i odswiezane chocby i AD NAUSEAM, do tego momentu sie beda powtarzac.


Reasumujac: NATYCHMIASTOWE usuniecie snaxa z pozycji kapitana Polski i wysuniecie dalszych konsekwencji, niz tylko "pogadalismy i juz bedzie dobrze, obiecujemy" to jedyne sluszne rozwiazanie.

 


#23 | Ajkus | 19/02/2012 02:51 cytuj

suuuuper tak sie napisałam a tutaj jakieś literki.... ;/

AETS - daj już spokój, przedmówca ma prawdę weź to do siebie i skończ pisać ;o

v1nk : doskonale tą akcje pamiętam... :D

// Post edytowany 1 raz. Ostatnia edycja: 19/02/2012 02:53
 


#24 | kocur | 19/02/2012 12:15 cytuj

AETS tylko siebie i swoja organizacje pograzasz tym co tu wypisujesz.

"popatrzyłem mu w twarz i go po prostu oplułem" przeciez dla snaxa to takie normalne.

// Post edytowany 1 raz. Ostatnia edycja: 19/02/2012 12:24
 


#25 | lecho | 20/02/2012 10:32 cytuj

AETS --> Ty albo nie rozumiesz, a na moje oko po prostu NIE CHCESZ zrozumieć, o co chodzi - bo całe zajście wydaje Ci się bardzo zabawne i uśmialiście się z tego ze Snaxem przy kielonku. To nie ma znaczenia, czy to był lekki but, mocny but, cokolwiek. Mamy do czynienia z "profesjonalnym" graczem, który kopnął i opluł innego zawodnika. To NIE JEST ich prywatna sprawa, bo działo się to na turnieju, w mało dyskretny sposób. W szanującej się organizacji jest nie do pomyślenia, żeby gracze robili takie rzeczy, a potem mogli jeszcze "wieńczyć dzieło" stekiem wrzutów na stronie internetowej. Ale jak widać wy (albo Ty?) do tego miana nie chcecie aspirować. To już wasza sprawa :)

// Post edytowany 8 razy. Ostatnia edycja: 20/02/2012 10:34
 


#26 | lecho | 21/02/2012 09:49 cytuj

Widzę, że kolega AETS usunął wszystkie swoje komentarze... razem z kontem. Trudno o lepsze podsumowanie całej tej dyskusji :)

// Post edytowany 8 razy. Ostatnia edycja: 21/02/2012 09:50
 


#27 | Joker !? | 21/02/2012 10:33 cytuj

A ja się zastanawiałem do kogo lecho pisze, ale po postach wnioskuję, że AETS to manager czy jakiś reprezentant Alsen Team. Snax dostał karę z opóźnionym zapłonem, czyżby dzięki tej wymianie zdań?

 


#28 | lecho | 22/02/2012 15:26 cytuj

Joker !? --> jeśli tak, to miło mi, komentującym ten artykuł (i inne na ten temat) pewnie również :)

 


OSTRZEŻENIE: Wszystkie komentarze na portalu Frag-eXecutors.com są monitorowane. Nie obrażaj nikogo, pisz na temat i sprawdź pisownie. Niepodporzadkowanie się do tych zasad będzie się wiązało z usunięciem Twojej wiadomości.

Załóż konto w 20 sekund, by wygodniej komentować!

Nie jesteś zalogowany lub nie posiadasz konta na Frag-eXecutors.com.


Filtr artykułów