Mariusz "Loord" Cybulski: Hey. Nasze przygotowania są cały czas w toku, wciąż budujemy naszą formę na ten turniej. Wydaje mi się, że z dnia na dzień gramy coraz lepiej i osobiście widzę spory postęp w naszej grze, ale nie chcę mówić, że wygramy, bo jeśli nam nie pójdzie, zostanę zlinczowany : ). Postaramy się tym razem pokazać z lepszej strony niż dotychczas!
|
|---|
| Nie chcę, żeby ten turniej był odbierany jak turniej ostatniej szansy dla nas, który po prostu musimy wygrać - Loord |
Taki plan, jak skoki Adama Małysza - każdy pojedynczy mecz?
Zawsze mieliśmy taki plan.
A sam nie czujesz jakiejś ekstra presji z tego powodu, że jedziecie tam jako obrońcy tytułu?
Nie, dla mnie to jest po prostu kolejny turniej. Nie myślalem nawet o tym w takiej formie, dopóki mi nie zadałeś tego pytania...
I to nie było tak, jak mogło się wydawać - że szło Wam w tym roku gorzej właśnie dlatego, że sami sobie narzucaliście presję wygranych, pokazania się nowemu zespołowi i przez to nie skupialiście się na konkretnych meczach?
Możemy przestać drążyć ten temat? Wydaje mi się, że każdy lubi wygrywać i każdy stara się robić wszystko co może, żeby osiagnąć jak najlepsze wyniki.
Denerwujesz się, kiedy pytam o presję, oczekiwania, wszystkie te sprawy. To znaczy, że po tych paru latach, kiedy każdy oczekuje od was jak najlepszej gry i wygrywania, chciałbys po prostu mieć spokój, robic swoje i przygotowywać się do turniejów? To sobie pomyślalem po Twoich komentarzach na eSpmanii.
Chciałbym, żeby ludzie przestali nas dobijać po turniejach, w których nam nie poszło.
Wsparcie (lub też jego brak) kibiców gra dla Ciebie aż tak dużą rolę?
Szczerze mówiąc wsparcie kibiców nie ma dla mnie dużego znaczenia. Zawsze staram się grać 'swoje' bez znaczenia na okoliczności czy miejsce, w którym gram. Ale niestety łatwo wyprowadzić mnie z równowagi i mimo, iż nie jestem zwolennikiem czytania komentarzy to jednak czasem do nich zaglądam i opadają mi ręcę, a zaraz za nimi cała szczęka. Nie potrafię zrozumieć osób, które mówią że powinniśmy już skonczyć grać i generalnie iż jesteśmy już beznadziejni i nic nie osiągniemy. My gramy tylko i wyłącznie dla siebie, realizujemy się w tym co lubimy. Po prostu lubimy grać, a jeszcze bardziej lubimy wygrywać.
|
|---|
| Czasem zaglądam (do komentarzy) i opadają mi ręce, a zaraz za nimi cała szczęka - Loord |
I tego Wam życzę - razem z tą częścią kibiców, która z przyjemnością oglada wasze mecze. Jak już mówiłem, za pasem ESWC 2010. Będzie je organizować zupełnie inna ekipa - nowi ludzie, nowa miejscówka w Disneylandzie, gwarancje bankowe. Powiedz mi, czy dla Ciebie to nowe oblicze ESWC jest wiarygodne, czy to jest ten sam prestiż?
Ciężko mi powiedzieć cokolwiek na temat nowej organizacji ESWC, bo nie miałem jeszcze okazji poznać nikogo z tego grona ani też uczestniczyć w ich turnieju. Myślę że można będzie cokolwiek powiedzieć dopiero po ESWC, ale raczej każdy ma świadomość, że prestiż turnieju się nie zmienił i nadal będzie jednym z dwóch najważniejszych w roku.
A zrobisz sobie foto z Myszką Miki?
Jakies fotki na pewno sobie zrobię, bo nigdy jeszcze nie byłem w Disneylandzie, ale czy tą szczęściarą będzie Myszka Miki to nie wiem... bardziej lubiłem Kaczora Donalda : ). Muszę też dodać, że nie jedziemy tam robić sobie fotki, czy też zwiedzać Paryż. Jedziemy na turniej i to właśnie na turnieju skupimy się w 100%.
Nie jest tajemnicą, że poprzedni organizatorzy ESWC są wam winni pieniądze za wygrany turniej. Nowi właściciele marki powinni się poczuwać do tego, by wypłacić te zaległe wygrane?
Myślę, że nigdy już tych pieniędzy nie zobaczymy.
Próbowaliście może w jakikolwiek sposób kontaktować się ze starymi organizatorami ESWC, albo może z pomocą nowej drużyny podejmować jakieś kroki prawne?
Szkoda się wysilać. Organizacja, która jest nam winna te 40 tys. dolarów już zbankrutowała, po prostu nie da się nic zrobić.
Chyba jak żadna inna drużyna jesteście doświadczeni przez takie sytuacje - bankrutujące drużyny, niewypłacone nagrody. Czy to wszystko nie sprawiło, że zacząłeś na to patrzeć nieco mniej serio i myśleć np. o "tradycyjnej" pracy i pozostawieniu gamingu jako hobby?
Szczerze mówiąc to nie zależy mi na tych pieniądzach, bardziej zależy mi na tym, żeby udowodnić, że jesteśmy najlepszą drużyną w historii tej gry i że niepotrzebnie wszyscy skreślają nas na straty : -). Będę grał tak długo, jak długo będę miał okazję ogrywać wszystkie topowe drużyny grające w tę grę.
|
|---|
| To wspomnienia są najlepszą częścią tego wszystkiego - nie pieniądze - Loord |
Nawet gdyby w pewnym momencie okazało się, że nie będziecie mieć np. regularnych wypłat?
Miejmy nadzieję, że do takiej sytuacji nie dojdzie, bo w tym wieku ciężko byłoby się skupić na samym graniu nie mając żadnych dochodów.
A kiedy np. poznajesz dziewczynę i ona pyta czym się zajmujesz - mówisz, że jesteś zawodowym graczem? Pytam o to dlatego, że inny z polskich mistrzów świata - av3k - powiedział mi kiedyś wprost, że trochę się tego wstydzi...
Wtedy muszę wysilić swoje szare komórki na tyle, żeby przedstawić jej to jako coś pozytywnego. Szczerze mówiąc też miałem taki okres, że się tego 'trochę' wstydziłem, jednak przemyślałem sobie parę spraw i takie myślenie jest po prostu głupie. Nie można się wstydzić tego co się robi, zwłaszcza jeśli się to lubi. Skoro ktoś nie potrafi tego zaakceptowac, to po prostu na Ciebie nie zasługuje. Poza tym uważam, że to co robię na etapie, gdzie się znajduję, jest bardzo interesujące i nie zamieniłbym tego na nic innego. Gdybym mógł cofnąć czas, to grałbym jeszcze więcej.
Udało Ci się dzieki kilkuletniej karierze gracza odłożyć wystarczająco, żeby być spokojnym o przyszłość i czuć, że finansowo nie zmarnowałes czasu?
Nawet kiedy już zaczęliśmy wygrywać to nie myślałem o tym, żeby odkładać pieniądze. Pieniądze są po to, żeby je wydawać i cieszyć się życiem a nie je kamuflować. Owszem, udało mi się trochę odłożyć, ale nie jest to tyle żebym mógł myśleć pod takim kątem jak mówisz. Gramy po to, żeby się realizować i to wspomnienia są najlepszą częścią tego wszystkiego - nie pieniądze.
Twoim obecnym pracodawcą jest drużyna Frag eXecutors. Poprzednio w barwach polskiego zespołu występowałeś ponad dwa lata temu - w PGS. Jak oceniłbyś zmiany, które zaszły w polskim gamingu przez te dwa lata, porównując tamtejszy PGS z obecnym Fx?
Tutaj jest spora różnica, bo markę PGS zbudowaliśmy my sami. Fx stara się budować markę na własną rękę przez masę różnych akcji promocyjnych, Guns Are drawn itd. Wolałem warunki, jakie panowały za czasów PGS.
Zaskoczyłeś mnie. Czy w takim razie przed dołączeniem do Fx myśleliście, żeby spróbować wrócić do byłej drużyny lub samemu zbudować kolejną markę - AGAiN?
Nie... to nie tak jak myślisz. PGS to już nie jest to samo PGS, co kiedyś. To są zupełnie inni ludzie. Cieszę się tym co mamy, gdzie się znajdujemy, a będę się cieszył jeszcze bardziej, gdy razem z organizacją uda nam się zbudować silną markę.
|
|---|
| Nie wiem, czemu nie potrafiliśmy wtedy docenić tego, co (ryan) robił dla nas, wygląda na to, że byliśmy szczeniakami - Loord |
Większość ludzi z byłego PGS współpracuje obecnie z Universal Soldiers. Próbowali ściągnąć was do siebie?
Nie, nie próbowali. Poza tym dla mnie PGS to był w głównej mierze ryan. Nie wiem czemu nie potrafiliśmy wtedy doceniać tego, co robił dla nas, wygląda na to że byliśmy szczeniakami.
Przez te wszystkie lata w Polsce dominujecie. Zastanawiałeś się kiedyś co będzie, gdy w końcu ktoś Was pokona?
Nie zastanawiałem się, bo nie dojdzie do takiej sytuacji.
Myślisz, że drużyny takie jak Delta czy obecny PGS nie są w stanie wykrzesać z siebie tyle, by dojść do waszego poziomu?
Wydaje mi się, że są w stanie wygrywać pojedyncze spotkania, ale mają pewnego rodzaju barierę psychiczną, która jest nie do pokonania : ).
Może pora, aby w sportach elektronicznych pojawił się psycholog... esportowy? Moglibyście zrobić z niego użytek?
Może w następnej generacji graczy... : P
W tym roku w światowym CS-ie błysnął zespół Na'Vi. Czy jak patrzysz na ich dyspozycję, to widzisz Ciebie i pozostałych z 2006 roku, z czasów PGS?
Ciężko powiedzieć, bo poziom CS-a strasznie się teraz wyrównał - wystarczy spojrzeć na wyniki DreamHacka. Wydaje mi się, że różnica pomiędzy nami a innymi drużynami w tamtych czasach było dużo większa, niż jest teraz pomiędzy Na'Vi a np. nami.
|
|---|
| (Na ESWC) Postaramy się zagrać najlepiej jak potrafimy, rola czarnego konia bardzo nam odpowiada - Loord |
Tak szczerze - powalczycie na ESWC o tytuł? Trzecie z rzędu mistrzostwo świata to byłoby coś...
Tak szczerze to zawsze jedziemy na turniej po to, żeby wypaść jak najlepiej, ale jak już wcześniej wspomniałem nie chcę po raz kolejny wyczuwać presji ani też nie chcę mówić, że wygramy. Na pewno postaramy się zagrać najlepiej, jak potrafimy. Cieszę się, że nie jedziemy na turniej jako faworyt, nawet chyba nie jesteśmy w gronie faworytów. Rola czarnego konia bardzo nam odpowiada.
Kto w takim razie wg Ciebie jest faworytem ESWC w CS-a?
Moim zdaniem nie ma faworyta, jest wiele drużyn które są w stanie wygrać.
A poszedlbys po turnieju na piwo z GeT_RiGhTem?
Jeśli miałby ochotę, to czemu nie. Osobiście nic do niego nie mam, po prostu trochę drażniło mnie jego podejście do innych i to, jak bardzo był w sobie zakochany. Wydaje mi się, że po WCG trochę się to zmieniło.
Dzięki za rozmowę i powodzenia.
Dzięki : )
R E K L A M A




Świetny wywiad, nie wiem czemu ale Loord zawsze przyciągał moją uwagę swoim stylem gry tak jak LUq. BIG UP ! :) i powodzenia. Może kiedyś będziecie odpisywać 'siema' na sterze jak ktoś was przywita, myślę że to fajna sprawa, a nie jak jakieś burki się nawet nie odezwać. :D












No fajnie się czyta teraz to wasze "FX POWER!#!@*(#*@*@", ale Loord ujawnił niestety smutną prawdę, że większość, że tak ich nazwę, zakompleksionych cieci, których jedyne osiągnięcie w życiu to odpalenie kompa, wypowiada się grubo poniżej poziomu na temat fx.
lecho nie wiem czemu, ale na siłę próbujesz wywrzeć na nich presję ciągłymi pytaniami o ich odczucia, wspominaniem tych lat dominacji... Ja uważam, że startowanie z pozycji "czarnego konia" jest o wiele bardziej komfortowe, brak presji, dennych komentarzy, jedzie się na "loozie" aby zagrać jak najlepiej...
Loord zawsze był, jest i(mam nadzieję) będzie kimś kto nie będzie stał i słuchał durnych zaczepek tylko zareaguje i to mi się podoba.
Ogólnie życzę wam powodzenia, wiedzcie, że niektórzy się od was nie odwrócili,
a teraz wyświechtana już śpiewka "FX POWER!" i możecie jechać na turniej ;)
GL




Wywiad oczywiście bardzo dobry. Przyjemnie się go czytało :) Trzymam kciuki za ESWC 2010. Czuję, że będzie dobrze.














#17 czy ty w ogóle wiesz co to jest "presja"? O.o
Zajrzyj proszę do słownika








Przez te wszystkie lata w Polsce dominujecie. Zastanawiałeś się kiedyś co będzie, gdy w końcu ktoś Was pokona?
Nie zastanawiałem się, bo nie dojdzie do takiej sytuacji.
powkraczaliście sobie :p
zamiast pisać tu marzenia to weźcie się za robotę, mi starszy kumpel powiedział "zamiast się dołować, że nasi przegrywają to weź się w garść i trenuj tyle, żebyś za 4 lata na lanie jechał sam fnatic" no i wziąłem sobie to do serca:)


Loord , to moze pora zajrzec tutaj.
Cytuje "Szczerze mówiąc wsparcie kibiców nie ma dla mnie dużego znaczenia"
"My gramy tylko i wyłącznie dla siebie"
Mam juz 28 lat , cs inetresuje sie od 10 lat .
Kibicowalem wam , i raczej dalej bede .
Ale nie spotkalem sie jeszcze z takim chamstwem .
Takie zdania mozesz sobie darowac.
Bez fanow wydawajacych pieniazki na przerozne gadzety itp..odwiedzajacych strony, glosujacych na was na E-start seoul - nie bylo by was.
Nie interesuje to ludzi ze latwo cie mozna wyprowadzic z rownowagi.
Skoro jestes znany w swiecie elektronicznym na Polskiej scenie - wypadalo by pokazac klase i napisac raczej cos milego do kibicow , skoro im zawdzieczasz cos.
Brakuje ci duzo do Wiktora i Filipa - wywiady z nimi pokazuja ze sa oni sympatycznymi i ogarnietymi ludzmi.
Oraz nie robia z buzi du...y
Mam nadzieje ze sie postarasz na eswc , bo skoro fanow masz w du... to mam nadzieje ze po twojej kiepskiej grze my wszyscy ci damy wielkiego kopa w du..e
I na koniec powodzenia na eswc - napewno bede wam kibicowal dodam nawet na zywo !










No to widocznie rowniez i ja te slowa zle dobralem.
Twierdzisz ze tak nie jest.
Powodu do klamstwa nie masz.
Troszke mnie ponioslo , a moje slowa odnosnie "brakuje ci duzo do Filipa i Wiktora" wstydze sie za nie teraz.
Bo po twojej odpowiedzi (mam nadzieje ze szczerej) wyglada ze rowny z ciebie gosc, ktory potrafi sie przyznac np do zle dobranych slow.
Wiec i ja robie to samo .


http://www.frag-executors.com/user/blogi/6640.html
zapraszam do skomentowania mojego bloga a propos tego całego zamieszania wokół Fx,chciałbym się dowiedzieć jak to wszystko widzą inni zainteresowani.
pozdro


Róbcie dalej to co robicie, good luck :)
Rozjebiecie oll!


OSTRZEŻENIE: Wszystkie komentarze na portalu Frag-eXecutors.com są monitorowane. Nie obrażaj nikogo, pisz na temat i sprawdź pisownie. Niepodporzadkowanie się do tych zasad będzie się wiązało z usunięciem Twojej wiadomości.
mpq.name_tag('joe@smith.com');