przypomnij rejestracja
Język: English / Polski

Artykuły

Krajobraz po Arbalet Cup

Napisał lecho, 19/05/2010 10:05

Niby ten Arbalet Cup był Europe, i niby w Sztokholmie - ale patrząc na czołówkę można odnieść wrażenie, że graliśmy gdzieś za wschodnią granicą.

Nie ma co ukrywać - działania Murata Zumaszewicza dały "wschodniej" scenie Counter-Strike'a potęznego kopa. Nagle jak grzyby po deszczu zaczęły tam wyrastać zespoły bez kompleksów walczące z europejską czołówką - nierzadko zwycięsko! I nie mówię tu o Natus Vincere, które w mojej opinii jest fenomenem być może nawet na skalę (tak, tak) Pentagram G-Shock z 2006 roku - to, jak rozwiną się markeloff i spółka i jak zniosą pierwszy spadek z podium, pokaże czas. Ale scena rosyjska, ukraińska itp. zafundowała nam nagle wysyp ciekawych, swieżych zespołów.


Dziś to jego obserwują sławy - GuX, face i SpawN wpatrzeni w grę markeloffa. // fot. HLTV.org



Suche fakty: w czołowej ósemce Arbalet Cup Europe były cztery drużyn zza naszej wschodniej granicy: po dwie ukraińskie i rosyjskie. Za to tylko jedna niemiecka i przede wszystkim - szwedzka, a przecież to Szwedzi do niedawna mogli uchodzić za europejską "stolicę" Kontera. A jak na ironię, największe od dłuższego czasu potknięcie skandynawskiej potęgi - SK Gaming - miało miejsce w "ich" kafejce!

Odpadnięcie SK było największą bodaj sensacją pierwszego dnia rozgrywek. W przeciwieństwie do Frag eXecutors, RobbaN i spółka grali w ostatnim czasie raczej równo i prezentowali stabilny poziom. Tymczasem w ACE nie wyszli z zestawienia: FOX, EG i UNiTED, czyli w porównaniu do chociażby grupy A, nie najmocniejszego. Co więcej, zajęli tam ostatnie miejsce ogrywając jedynie Rosjan (dodajmy: najsłabszą drużynę ze stawki "wschodnich" w turnieju). Podobną katastrofę zaliczyło MYM, które nie wygrało w "grupie śmierci" żadnego meczu, a przecież jeszcze niedawno ten skład aspirował do miana wschodzących gwiazd CS-a. O H2k nie wspominam z dwóch powodów: po pierwsze, to zestawienie jest jeszcze "na dorobku", po drugie - akurat oni ze szwedzkich drużyn zagrali w Inferno Online najlepiej i byli o włos od awansu do drugiej fazy.


Do boju, Ukraino! Strike z PiNG zagrzewał swoich kolegów do boju w stylu "Złotej Piątki". // fot. HLTV.org



Także nasza "Złota Piątka" nie zaliczy wyjazdu do Sztokholmu do udanych. Nie ma co ukrywać, gracze na pewno nie liczyli na trzecią z rzędu fazę grupową, i tyle. Popisowo wygrany mecz z Ravens i bezsprzecznie bardzo dobra gra pashy (któremu po dwóch poprzednich turniejach "oberwało się" najbardziej) zapowiadały powrót do czołówki. Ale drużyna forZe była innego zdania. Warto dodać, że na tym samym duście2 Rosjanie raptem trzy tygodnie temu odprawili z kwitkiem Na'Vi w Arbalet Cup CIS, ich dobra gra na tej mapie zdecydowanie nie jest więc przypadkiem.

Generalnie, w Arbalet Cup Europe "wyłożyły się" praktycznie wszystkie europejskie potęgi, lub drużyny aspirujące do tego miana. O SK, MYM i Fx już napisałem. Ale w równie dużym ciemnym... dole znalazło się też Alternate, Ravens (też mieli być rewelacją!), a także zespoły amerykańskie, które praktycznie zafundowały sobie wycieczkę do Sztokholmu tam i z powrotem.


Tylko fnatic nie dało się "wschodniej nawałnicy". // fot. HLTV.org



Tak naprawdę, jedyną drużyną, która przetrwała nawałnicę ze Wschodu, jest fnatic. Inna sprawa, że w obecnym składzie zespół Sama Matthewsa to tak naprawdę samograj i tylko od ich nastawienia zależy, czy i jak długo będą wygrywać. Ale już mouz po bardzo dobrym pierwszym dniu w drugim smętnie dreptało po mapach, zwłaszcza w meczu z mTw. Tyle, że Duńczycy też nie pokazali w Arbalecie nic ciekawego. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że byli tam, gdzie byłoby Frag eXecutors, gdyby udało nam się przebrnąć przez pierwszą fazę grupową.

Fakty są nieubłagane: w trakcie całej imprezy mTw trzykrotnie przegrało z Na'Vi jednocyfrowymi wynikami, pobiło wyjątkowo słabe MYM, wymęczyło wygraną z Alternate (to, czego zabrakło Fx w meczu z forZe) i wykorzystało słabszą formę mouz. Ich bodaj jedyny "mocniejszy" występ to mecz z fnatic, tylko co z tego, skoro i tak przegrany? Wygrali co prawda mecz o trzecie miejsce z PiNG, ale doświadczenia i ogrania tych dwóch ekip nie ma nawet co porównywać. Moim zdaniem, skala problemów w mTw i Fx jest podobna, obie drużyny jeszcze nie odnalazły się po zmianach w składzie (w mTw powrotnych i wielokrotnych). W Arbalecie Duńczycy mieli po prostu trochę więcej szczęścia.


Marsowe miny mistrzów świata - kuben i Loord znów w roli widzów. // fot. HLTV.org



Ale ogólnie rzecz biorąc, ani Europa, ani Stany, ani Korea nie miały w tym turnieju zbyt wiele do powiedzenia. Geograficznie wszyscy zostali ciężko pobici przez zespoły z Rosji i Ukrainy. W najbliższym czasie to one - świeże, nie "przeczytane" jak zachodnie firmy i jeszcze nie tak "zgrane" jak stara czołówka, mogą rozdawać karty na światowych turniejach, jeśli tylko nie spoczną na laurach. Arbalet Cup Europe był porażką drużyn z Europy Zachodniej i sukcesem drużyn z Europy Wschodniej. Przy okazji pokazał, że my - przynajmniej CS-owo - należymy już do zachodu.


ilość komentarzy: 19dodaj komentarz dotyczy:Counter-Strike Frag eXecutors Arbalet Cup

#1 | Snooper | 19/05/2010 13:55 cytuj

miny graczy fx-u mówią same za siebie..., może następnym razem..oby

 


#2 | THOROO | 19/05/2010 14:50 cytuj

@ Snooper
Wszelkie przygotowania do Arbalet Cup Europe zawiodły. Był bootcamp, były "niby" ciężkie treningi, ale co to dało ?! Tak naprawdę nic. Szczerze mógłbym napisać coś takiego :

Od czego zależała totalna porażka FX ?
* od grupy ?
* od małej ilości treningów ?
* od dobrze przygotowanych zespołów ?


Na te pytania sami sobie odpowiedzcie. Zazwyczaj wieczorami oglądam sobie demka jeszcze za czasów - PGSPokerStrategy i MYMu. Oglądając LUq'a i ogólnie G5 stwierdzam, że ogólna gra CS'a się zmieniła. Dlaczego ?

jedno szotówki padały jak opętane, same hedy. A teraz ? strzelaja w plecy full auto. Ja nie wiem co się dzieje. Ale przy najbliższych zawodach nie mają na co liczyć.

 


#3 | adhd | 19/05/2010 16:19 cytuj

Do boju, Ukraino! Strike z PiNG zagrzewał swoich kolegów do boju w stylu "Złotej Piątki".

powinieneś dodać za czasów LUq`a ;]

 


#4 | kucin | 19/05/2010 16:36 cytuj

Dziwi mnie troszkę zaskoczenie autora, że Ukraina i Rosja pobiła wszystkich.

Przecież Ukraina zawsze miała skillowych zawodników, skleili z całego kraju odpowiednie osoby, potrenowali taktycznie, siedzieli kilka tygodni na BootCampie, zgrali się i teraz grają na takim poziomie na jaki zasługują. Nie wspomnę o kreujących się takich talentach jak markeloff, starix, czy Edward (mimo swojego wieku).

A Rosja zawsze była tu gdzie była, czyli kręciła się lekko poza podium. Podteksty o organizatorze może i są słusznie trafione, ale kto ma kasę ten rządzi - prawo dzisiejszych reali.

Każda drużyna miała wystarczająco dużo czasu na przygotowanie się, niektóre z nich widocznie źle się przygotowały i nie ma co tutaj tego roztrząsać. Dzisiejsi gracze Fx są na tyle doświadczeni, że nie powinni mieć żadnych problemów i sami na pewno wiedzą co robić aby wygrać turniej.

Trzeba pogratulować chłopakom wygranej z Ravens, niby niszowy z Duńczyków zespół, ale poziom na scenie bardzo się wyrównał, a ze sceny odstawać to może fnatic i Na`Vi.

Rozumiem lecho, że piszesz dla Fx, ale moim zdaniem tak na prawdę opierając się na faktach za bardzo oczerniłeś takie drużyny jak mTw, Alternate, czy mouz. Bo nie ma takich podtekstów i troszkę, przepraszam Ciebie bardzo, ale chamskich słów w stosunku do Fx. Egzekutorzy zagrali również bardzo słabo na turnieju i nie ma co tego ukrywać, bodajże trzeci turniej gdzie nie wychodzą z grupy. Nie wiem co jest ich problemem i nie moim zadaniem jest go rozwiązywać. Miejmy nadzieję, iż panowie pokażą klasę na kolejnych turniejach.

Uwierzę w złotą czwórkę pashe na 100% dopiero po wygranym przez nich światowym WCG/ESWC.

Pomimo mojego exposé fajnie czytało się artykuł ;)

 


#5 | SKyi | 19/05/2010 17:12 cytuj

Jak zobaczyłem mecz z Ravens to myślałem, że oni na prawdę mogą wygrać turniej i pokazać, że są najlepsi ale po meczu z forZe okazało się inaczej ;/. Może następnym razem

P.S. To nie jest złota czwórka tylko złota piątka :) Pasha gra na wysokim poziomie i trzeba w niego wierzyć ;]

// Post edytowany 1 raz. Ostatnia edycja: 19/05/2010 17:13
 


#6 | szulu | 19/05/2010 17:43 cytuj

#3

teraz nie ma złotej piątki tylko FX;)

 


#7 | lecho | 19/05/2010 18:22 cytuj

kucin --> ja nikogo nie oczernilem, podalem suche fakty: mTw jest cieniem samych siebie z 2008 roku, podobnie mozna powiedziec o Fx - ale zaznaczylem to w tekscie! :) Jesli chodzi o druzyny niemieckie to gra Alternate w porownaniu np. z poczatkiem 2009 tez nie wymaga komentarza, a mouz drugiego dnia zagralo jak zagralo i tu nie ma tez mowy o zadnym oczernaniu, natomiast jesli chodzi o nienajlepsza gre chlopakow to przeciez nikt nie idzie sie tego wypierac, oni sami na pewno sa najbardziej rozczarowani i beda starali sie to zmienic, no bo ktory mistrz swiata chce przegrywac :)

 


#8 | kosmos | 19/05/2010 20:28 cytuj

a teraz sprawdz co znaczy expose

 


#9 | kucin | 19/05/2010 22:51 cytuj

szybciej było napisać expose niż oświadczenie wypowiedź ;)

złota piątka to nazwa od jakiegoś faktu ;D

 


#10 | kaspersky | 20/05/2010 17:41 cytuj

dobry artykul , gz :D

 


#11 | Sharq | 20/05/2010 20:02 cytuj

może za dużo jest od nich wymagane wszyscy tylko żyją wspomnieniami z PGS'u i MYM'u te czasy minęły teraz gdy nie są już pewniakami o miejsce w top5 to pojadą na ESWC i zaprezentują pięknego "kantera" na luzie a nie pod jedną wielką presją

 


#12 | hsc | 20/05/2010 20:54 cytuj

nie maja tej formy co kiedys i watpie w jakiekolwiek top1 za granica w tym roku.
mogli odejsc z tarczą po wcg, a teraz pozostaje tylko na tarczy.

 


#13 | zizi | 20/05/2010 22:28 cytuj

@ Ich bodaj jedyny "mocniejszy" występ to mecz z fnatic, tylko co z tego, skoro i tak przegrany?

No jesli dla Ciebie 16 : 14 to wynik , ktorego mozna sie wstydzic to niemam pytan.
Ale fakt im tez nie idzie i to myszki powinny przejsc dalej. Ale juz taki jest los. ;-)


powodzenia chlopaki na next imprezie!

// Post edytowany 2 razy. Ostatnia edycja: 20/05/2010 22:29
 


#14 | LiPa. | 20/05/2010 22:44 cytuj

NIC SIĘ NIE STAŁO, CHŁOPAKI NIC SIĘ NIE STAŁO !
Będzie jeszcze jak za czasów pgsu, zobaczycie ;) Jak dla mnie pasha > luq ale luq był nieodłącznym elementem ich gry. Teraz nie ma co płakać tylko uwierzyć w siebie panowie ;) GOLDEN FIVE POWER !

 


#15 | ESTE | 20/05/2010 22:50 cytuj

Co by nie mówić 16:12 z fnatic to nie jest zły wynik ;)

// Post edytowany 1 raz. Ostatnia edycja: 20/05/2010 22:50
 


#16 | NixoN | 20/05/2010 23:03 cytuj

ESTE @ 20/05/2010 22:50 Co by nie mówić 16:12 z fnatic to nie jest zły wynik ;) przegrana to przegrana, nie ważne czy 16:14 czy 16:1, zdarzało się i tak że FX biło jakiś team do 3, a za miesiąc ten team bił nasz do 3. :)

 


#17 | Philly-dA-KinG | 23/05/2010 20:58 cytuj

nie wiem czy by nie walnac cus na blogu o tym turnieju, ale tak na szybko to:
1.troche mi sie chcialo smiac z osob ktore podniecaly sie gra FX'ow z RR, raz ze po odejsciu turkizh'a zaliczylbym ich raczej do europejskich sredniakow a drugie to podnieta nad gra Pashy w tym meczu:D wiecej fragow mu weszlo z pistola, HE czy jakiejs rifli niz awpy:D
2.mecz z forZe, powiem tyle... Dosia*:DAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAaa a do tego, nie wiem dlaczego wybrali d2 skoro napewno wiedzieli ze to ich najmocniejsza mapa, nie bede sie tu rozpisywal dlaczego wiedzieli, tamto wejscie od dlugiej na bs'a na 2gim eko forZe bylo makabryczne pod wzgledem taktycznym, a przez kuben'a nieomal zaplakalem przy tamtej akcji. Poza tym nie uwzglednial bym farta jaki mieli gracze forZe w tamtej rundzie, FX'y sa same sobie wine za tamta wpadke
3. a w meczu z fnatic chyba widzalem pogodzenie sie z losem ze to koniec turnieju, bo co jak co ale na trainie FX'y moga dac rade kazdej druzynie i niewazne jak dobry dzien mogliby by miec ich przeciwnicy,ale za miast tego zobaczylem 2 przegrane pistoletowki, co jak na traina to jest to raczej wyrok, Pashe przegrywajacego pojedynki z DSN'em i slaba gre Taz'a na zamknietym...

 


#18 | inK | 25/05/2010 08:28 cytuj

mam takie same zdanie co THOROO...
mialy byc treningi - byly
pamietam ze na jakims wywiadzie kuben mowil cos ze fnatic ma na steamie przegrany cos 80-90 godzin i jak by oni tez tyle grali to by wygrali turniej...

to dlaczego oni akurat nie graja po te 80 godzin?

chlopaki z FX wiezymy w Was!!! ale musicie szukac powodu dlaczego nie wygrywacie.

 


#19 | mrk. | 25/05/2010 14:10 cytuj

Jak zwykle nie ma jednej przyczyny ostatecznej porażki, bo na to składa się kilka rzeczy, ale Fx właśnie najgorzej zaprezentowało się w ACE pod względem strzeleckim.

Nie chce odmawiać chłopakom talentu, bo jeszcze nie tak dawno wielokrotnie pokazywali, że umieją "zaliczyć z rzędu kilka głów". Oglądając jednak ostatni turniej, potwierdzam to, co napisał THOROO - zespół prezentował się słabo skillowo. Chodzi mi tutaj o cały skład, bo zbierający niezbyt dobre recenzje od dołączenia do eXecutorsów pasha akurat na tym LAN-ie był w lepszej dyspozycji.

Według mnie każdy powinien wziąć się do pracy pod kątem indywidualnych umiejętności, tj. odwiedzać częściej DM-y i skupić się bardziej na strzelaniu, ale o tym chyba zawodnicy doskonale wiedzą, bo często powtarzali, że gra bazująca na umiejętnościach czysto skillowych jest w pełni opłacalna (czego przykładem jest choćby fnatic) i im się bardzo podoba.

Trzeba również przyznać, że czas, który poświeciła drużyna na zgrywanie się z nowym, piątym graczem inne ekipy (szczególnie te ze wschodu, co poruszył autor artykułu) przeznaczyły na doskonalenie swoich taktyk. To jednak nie powinno być już problemem, bo od dołączenia pashy minęło dużo czasu, więc skład powinien dogonić "światową czołówkę" pod tym względem.

// Post edytowany 2 razy. Ostatnia edycja: 25/05/2010 14:26
 


OSTRZEŻENIE: Wszystkie komentarze na portalu Frag-eXecutors.com są monitorowane. Nie obrażaj nikogo, pisz na temat i sprawdź pisownie. Niepodporzadkowanie się do tych zasad będzie się wiązało z usunięciem Twojej wiadomości.

Załóż konto w 20 sekund, by wygodniej komentować!

Nie jesteś zalogowany lub nie posiadasz konta na Frag-eXecutors.com.


Filtr artykułów


mpq.name_tag('joe@smith.com');