przypomnij rejestracja
Język: English / Polski

Artykuły

e-Stars Seul 2010 - Droga po złoto

Napisał luke`, 19/08/2010 12:42

Nasza drużyna triumfowała w Seulu - mamy upragnione zwycięstwo! Przeżyjmy to jeszcze raz - zobacz jak wyglądała nasza droga po złoto!

We wtorek około godziny 9:40 wszyscy gracze siedzieli już wygodnie w fotelach startującego właśnie samolotu. Lot do Helsinek, gdzie nasi gracze przesiedli się do innego samolotu przebiegł bez żadnych problemów. Zawodnicy bezpiecznie dotarli też do stolicy Korei, gdzie za kilka dni mieli rozpocząć zmagania z drużynami Wschodu. Siedem godzin różnicy czasowej to, jak się okazało nie jedyne zmartwienie graczy. Neo został pozbawiony bagażu przez obsługę helsińskiego lotniska - nie wiadomo gdzie poleciał, ale na pewno nie do Seulu... Zapewne nie była to miła przygoda dla Filipa, jednak nie przeszkodziło mu to w późniejszej walce o najwyższy stopień podium.

Po powrocie jednak czeka go całkiem miła niespodzianka, bowiem sklep InTheBox postanowił przygotować dla niego nowy zestaw: [ Na Filipa czeka już nowy sprzęt w Polsce! ]. Nie ma więc tego złego, co by na dobre nie wyszło, prawda?

W piątek, kiedy gracze zdążyli już przywyknąć nieco do innej strefy czasowej i szybkim znalezieniu sprzętu zastępczego dla Filipa rozpoczął się Contintental Cup. Drużyny Wschodu i Zachodu stanęły naprzeciwko siebie, aby pokazać kto gra lepiej. W tym dniu okazało się, że to Team West jest górą, ale zacznijmy może od początku... Rozgrywki rozpoczęły się z rozmachem, podczas efektownej ceremonii otwarcia zobaczyliśmy inscenizację z graczami, antyterrorystami i innymi orkami w roli głównej - zobaczcie zresztą sami!


Pierwszą konkurencją był Threesome, gdzie każda z drużyn Zachodu grała z jedną drużyną Wschodu. Naszym przeciwnikiem byli zawodnicy koreańskiego WeMade FOX. Niestety złe fatum ciążące na nas od samego początku dało o sobie znać. Niefortunny wybór mapy, bardzo nieudany początek meczu, problemy z komputerem kubena a wreszcie administracja, dzięki której nasi gracze musieli grać przez kilka rund we czwórkę spowodowały, że ponieśliśmy dosyć dotkliwą porażkę ze Wschodem. Ten mecz przegraliśmy 8:16.

Myślę, że początek meczu przespaliśmy, Koreańczycy grali bardzo ładnie i trafiali w nasze słabe punkty. Na początku zaatakowali nas na BS A, a następnie, gdy zaczęliśmy kombinować, 'zrobili zasadzkę' z drugiej strony i weszli nam parę razy na BS B. Później, kiedy planowaliśmy się podnieść (zresztą i tak już było na to dość późno), kubenowi zawiesił się komputer, a dodatkowo pauza była wyłączona i graliśmy parę rund we czterech. Potem restarty, wynik zamiast 1:9 to 1:10, ale mimo wszystko udało nam się parę rund zwyciężyć. Niestety, w drugiej połowie okazaliśmy się słabsi i nie ma co ukrywać, dostaliśmy baty. - Filip "Neo" Kubski
Na szczęście inne drużyny Zachodu poradziły sobie ze swoimi przeciwnikami, dzięki czemu wynik pierwszej konkurencji to 2:1 na naszą korzyść. Rosjanie z MeetYourMakers trafili na najsłabszą drużynę turnieju, TitaNs, a fnatic z kolei rozprawił się z TyLoo. Nadszedł więc czas na kolejną konkurencję - King of the Hill.


Frag eXecutors w całej okazałości. //fot. SK Gaming



Tu każda ze stron wybrała po jednym reprezentancie, który walczył będzie z każdą drużyną strony przeciwnej aż do przegranej - wtedy jego miejsce zajmuje kolejna drużyna. Na pierwszy ogień poszedł fnatic i jak się potem okazało - był to wyśmienity wybór! Szwedzi rozprawili się kolejno z WeMade FOX na de_train (16:5), TitaNs na de_nuke (16:3) i wreszcie w wyrównanym pojedynku na de_tuscan, TyLoo (16:14). Dało to kolejne trzy punkty Zachodowi i w rezultacie zwycięstwo Team West i rehabilitację za poprzedni rok, w którym to Wschód był lepszy.


Team WestTeam East
fnatic - $7,558 WeMade FOX - $3,779
MYM - $7,558 TyLoo - $3,779
Frag eXecutors - $7,558 TitaNs - $3,779



Jednak sukces, jaki Zachód osiągnął do tej pory to tylko przedsmak emocji, jakie zaprezentowali nasi gracze w sobotę. King of the Game to turniej, w którym znikają podziały na Team West i Team East - tu każdy walczy z każdym, a w puli nagród znajduje się ponad dwadzieścia tysięcy dolarów! Cztery najlepsze drużyny awansują do półfinału z szansą na wygranie głównej nagrody.

W pierwszej rundzie rozgrywek spotkaliśmy się z chińskim TyLoo. Znów trafiliśmy na mapę, na której nie szło nam najlepiej - de_dust2 w tym turnieju nie był naszą mocną stroną, a przeciwnicy byli naprawdę wymagający. Pierwszy mecz przegraliśmy 11:19, co nie wróżyło nam świetlanej przyszłości w tej fazie rozgrywek...

Wszystkie pojedynki były trudne. Dzisiaj nie ma łatwych przeciwników na takich turniejach, ani też łatwych meczów. Jeśli miałbym wybrać, to najcięższy był pierwszy mecz z TyLoo na d2. - Mariusz "Loord" Cybulski
W drugiej rundzie ponownie przyszło nam zmierzyć się z WeMade FOX. Wielu podeszło nieco sceptycznie do tego pojedynku - w końcu dzień wcześniej z nimi przegraliśmy... To była jednak okazja na rewanż. Okazja, której nasi gracze nie zmarnowali! Nie było łatwo, mecz był bardzo wyrównany, a walka zacięta - Fx pokazało jednak swój POWER wygrywając na de_inferno 16 do 14! Zobaczcie sami, jak TaZ rozprawił się z czwórką Koreańczyków:


Po tym jakże udanym meczu rewanżowym przyszedł czas na bratobójczą walkę. Naprzeciwko nas stanął fnatic, najtrudniejszy z przeciwników. To tego pojedynku nasi zawodnicy obawiali się najbardziej. Pierwsza połowa meczu poszła nam nie najgorzej - wygraliśmy 9:6 i z przewagą kilku punktów rozpoczęliśmy pojedynek po drugiej stronie. Niestety udało nam się tu zdobyć tylko jedną rundę - Szwedzi pokonali nas 12:16.


Przyjaźń polsko-szwedzka - Pasha i dsn.



Przedostatni mecz w fazie grupowej to kolejny pojedynek z przyjaciółmi - tym razem tymi zza wschodniej granicy. Rosjanie z MeetYourMakers rozpoczęli spotkanie na de_nuke od pokazania nam, że są trudnym przeciwnikiem; pierwszą połowę wygrali 10:5. W drugiej jednak naszym zawodnikom udało się doprowadzić najpierw do remisu, 11:11, by po kilku chwilach ustalić wynik na 17:13. To był świetny mecz! Od awansu dzieli nas już tylko wygrana z TitaNs.

Z Tytanami rodem z Singapuru zagraliśmy na de_train. Mapa jak najbardziej pasowała Egzekutorom, co widoczne było podczas meczu. W pierwszej połowie TitaNs zdołało urwać tylko jedną rundę! Fx pokazało się z dobrej strony dumnie prezentując grę na najwyższym poziomie. Zmiana stron i po czterech minutach mamy wygraną w kieszeni rozkładając naszych przeciwników na łopatki i ustalając ostateczny wynik na 26 do 4! Zobaczcie sami jak Pasha gromił przeciwników z Singapuru:


Awansowaliśmy tym samym do półfinałów, gdzie naszym przeciwnikiem było chińskie TyLoo. Kolejna szansa na awans z nadzieją, że uda nam się powtórzyć sukces z meczu przeciwko WeMade FOX.


#DrużynaMeczeWygraneRemisyPorażkiRundyPunkty
1 fnatic55003615
2 TyLoo5302229
3 Frag eXecutors5302149
4 WeMade FOX5203146
5 Meet Your Makers5203-106
6 TitaNs
5005-760



Pierwsza mapa, na której przyszło nam zmierzyć się z chińską drużyną to de_train. Nie jest źle - chłopaki są dobrze przygotowani na strzelanie pomiędzy wagonami. Mecz zaczynamy jako antyterroryści - teoretycznie mamy łatwiej! Chińczycy jednak nie ulegają teorii, wygrywają rundę pistoletową, a za nią trzy kolejne. Złota Piątka nie da tak łatwo za wygraną, zdobywamy pierwszy i drugi punkt przełamując krótkie pasmo zwycięstw zawodników z Chin. Już po kilku chwilach mamy remis, 4:4. Od teraz zawodnicy na zmianę wygrywają kolejne rundy, pojedynek jest niezwykle zacięty a obie drużyny wydają się być świetnie przygotowane pod względem taktycznym, każdy ruch jest przemyślany. Pierwsza połowa kończy się nieznaczną przewagą biało-czerwonych, wygrywamy 8:7 i zmieniamy strony. Krótka przerwa w grze i zaczynamy - wygrywamy pistoletówkę, a wraz z nią kolejne pięć rund! Dopiero w szóstej zawodnicy z Chin zdobywają punkt, jednak nie cieszą się tym zbyt długo - wygrywamy pierwszą mapę 16:8.


Frag eXecutors na scenie.



Kolejna mapa to de_inferno. Od początku rozgrywek nie szło nam tu zbyt dobrze... Zaczynamy po stronie terrorystów, jednak nie jest to udany początek. Przegrywamy pierwszych pięć rund i dopiero w szóstej udaje nam się skutecznie podłożyć i obronić bombę. Podobna sytuacja w rundzie siódmej, jednak kolejne pięć należy już do TyLoo. Neo ratuję jeszcze sytuację 1vs2 i kończymy pierwszą połowę z wynikiem 3:12. Po zmianie stron reprezentanci Wschodu wygrywają trzy pierwsze rundy i pewnie wygrywają 16 do 3. Mamy remis w mapach!

Czas na de_nuke - tu znów zaczęliśmy jako CT. Pierwsza runda jest nasza - TaZ eliminuje trzech przeciwników, a reszta wcale nie wydaje się trudniejsza. Zdobywamy 8 rund pod rząd i dopiero w dziewiątej TyLoo zdołało skutecznie przebić się przez linię naszej obrony. Do końca urwali jeszcze dwie kolejne rundy i tym razem to my wygraliśmy 12:3. Po zmianie stron to już była formalność - 16:3 i kolejna mapa jest nasza. Wygraliśmy 2:1!

Kolejny dzień rozgrywek minął - ten był zdecydowanie bardziej pracowity dla naszej drużyny - po wielu trudnych meczach dostaliśmy się do finału, w którym przyjdzie nam walczyć z koreańskim WeMade FOX, które niespodziewanie w półfinale ograło faworytów turnieju - fnatic.


Koreański posiłek mistrzów.



Fx jest słabsze od fnatic. Jeśli zjemy dobry lunch, prawdopodobnie wygramy. - przewiduje Chul "solo" Kang, jeden z graczy WeMade FOX. Czyżby porządny posiłek był sekretem, dzięki któremu można wygrać z Frag eXecutors? Serwis HLTV.org postanowił zapytać o to TaZa:

Hahaha, nie wiem. Nie jest to już dla mnie takie ważne - przywykłem do tego, że w Korei jest inne jedzenie, ale nie można mówić wszystkim, że się przegrało z powodu niedobrego jedzenia. To kwestia gustu, nie przepis na zwycięstwo. - Wiktor "TaZ" Wojtas
Niedzielny poranek to dla nas przede wszystkim mecz finałowy. Ostatnia przeszkoda na drodze po złoto. Koreańskie WeMade FOX raz już nas pokonało, jednak po wyrównanym kolejnym meczu udało nam się zrewanżować. Tym razem także się nie poddaliśmy!

Spotkanie finałowe rozpoczęliśmy na mapie de_nuke po stronie terrorystów. Runda pistoletowa padła łupem drużyny z Korei, podobnie jak dwie kolejne. Pierwsza runda z pełnym wyposażeniem należała już do nas, jednak WeMade FOX nie dało za wygraną i kolejną rundę przegraliśmy, co zmusiło nas do poczynienia pewnych oszczędności. Przy stanie 1:11 dopiero obudzili się nasi zawodnicy wygrywając trzy rundy z rzędu i kończąc pierwszą połówkę 4:11. Czas na zmianę stron. Pistoletówkę wygraliśmy w dość ciekawych okolicznościach - dwóch graczy koreańskiej drużyny zginęło dzięki... Bolesnemu upadkowi z wysokości. Pierwsza runda na naszym koncie, podobnie jak wszystkie pozostałe! Nie dajemy Koreańczykom przejść przez naszą obronę i wygrywamy pierwszą mapę 16:11!


Krótka narada. //fot. HLTV.org



Czas na de_inferno. Mimo, że mapa ta nie jest zbyt szczęśliwa, już raz wygraliśmy na niej z WeMade FOX. Zaczęliśmy po stronie terrorystów, gdzie gładko zdobyliśmy trzy pierwsze punkty. W czwartej rundzie jednak w zaciętym pojedynku wygrali nasi przeciwnicy. Próba szybkiego ataku na mały bombsite, jednak skuteczna obrona solo wylała na naszych graczy kubeł zimnej wody i kilka kilogramów ostrej amunicji. Gospodarze turnieju szybko doprowadzają do remisu, wymieniamy się rundami i Lisy ostro biorą się do gry, doprowadzając pierwszą rundę do wyniku 5:10. Po zmianie stron znów udało nam się wygrać rundę pistoletową, jednak tym razem nie wystarczyło to do zwycięstwa. Przegrywamy 8:16 i przenosimy na de_train, gdzie rozstrzygnął się ostateczny bój o najwyższy stopień podium.

Zaczęliśmy jako antyterroryści i przegraliśmy zarówno pierwszą, jak i drugą rundę. Kolejne dwa punkty wpadają jednak na nasze konto i mamy remis. Mecz jest zacięty, raz wygrywamy my, a raz nasi przeciwnicy, jednakże kończymy połówkę z niewielką przewagą - 8:7 dla nas! Jako terroryści spisaliśmy się o wiele lepiej - nawet nie pozwoliliśmy WeMade FOX podejść do bomby i urwać ani jednej rundy. Zdobywamy szesnasty punkt i już możemy świętować nasze upragnione, długo wyczekiwane złoto na zagranicznym turnieju!


Królowie Gry z główną nagrodą na pierwszym planie. //fot. fragbite.se



e-Stars Seul 2010 dostarczył nam nie lada emocji. Pokazaliśmy wreszcie, że znów jesteśmy światową czołówką i potrafimy wygrywać z najlepszymi. Pasha radzi sobie w nowym składzie coraz lepiej, co udowadnia nam, że przed kilkoma miesiącami podjęliśmy właściwą decyzję. A już niedługo finał WCG Polska - będziecie nam kibicować? FX POWER!

R E K L A M A


ilość komentarzy: 7dodaj komentarz dotyczy:Counter-Strike e-Stars Seul

#1 | MISTER | 19/08/2010 14:32 cytuj

Świetny artykuł.:) owszem będziemy :P

 


#2 | mtobi | 19/08/2010 15:37 cytuj

Dsn wygląda na nieźle zestresowanego w obecności pashy :)
Nie dziwie sie, Jarka łapa jest większa od głowy Harleya :D

// Post edytowany 1 raz. Ostatnia edycja: 19/08/2010 15:38
 


#3 | Kiedro | 19/08/2010 16:11 cytuj

to co się wkoncu stało Loordowi?:)

 


#4 | luke` | 19/08/2010 16:15 cytuj

Koreańscy lekarze zamontowali mu cybernetyczną rękę a pod skórę wszczepili chip dzieki któremu będzie miał bonus 10 do obrażeń krytycznych (headshot), wygląda jak prawdziwa, nie? Dlatego chłopaki polecieli te kilka dni wcześniej, operacja trwała kilkanaście godzin!

 


#5 | empty | 20/08/2010 21:57 cytuj

pasha hahhaha niemoge :D na 1 zdjeciu jaka mina all sie ciesza a pasha powazny na a na tym z dsn no to jakby sie Ciebie bal :D


Pozdro! :D I licze na wiecej 1 miejsce :>

 


#6 | share | 21/08/2010 14:49 cytuj

DSN jaki obsrany, jakby go mieli bić czy coś :D

 


#7 | naga | 21/08/2010 21:00 cytuj

hiagahaa xd jaka mina Loorda a Pasha ostro pakuje xd .

 


OSTRZEŻENIE: Wszystkie komentarze na portalu Frag-eXecutors.com są monitorowane. Nie obrażaj nikogo, pisz na temat i sprawdź pisownie. Niepodporzadkowanie się do tych zasad będzie się wiązało z usunięciem Twojej wiadomości.

Załóż konto w 20 sekund, by wygodniej komentować!

Nie jesteś zalogowany lub nie posiadasz konta na Frag-eXecutors.com.


Filtr artykułów


mpq.name_tag('joe@smith.com');