przypomnij rejestracja
Język: English / Polski

Artykuły

Dużo krzyku o nic - G7

Napisał pp, 03/03/2009 12:04

Na początek warto napisać, że byłem kiedyś członkiem drużyny zrzeszonej w G7. Mogę też śmiało powiedzieć, że wiele z tego nie wynikało. To taka plakietka ?dobrze czytam? w świecie sportów elektronicznych. Tylko dla najpilniejszych uczniów, żeby mogli się czuć wyróżnieni w ten sposób.

Logo G7
Początek był całkiem dynamiczny. Najpierw zebranie drużyn w Kolonii, ustalenie wzorów koszulek (które zresztą chyba nawet nie ujrzały światła dziennego) i umów. Z tego wszystkiego jedynie wzory umów przedstawiają teraz jakąkolwiek wartość. Reszta była jedynie czymś w rodzaju kampanii reklamowej, sposobem na skupienie świateł reflektorów na wybranych drużynach. Ekskluzywne kółko różańcowe próbujące rozwiązać problemy maluczkiego światka.

Później przez moment myśleliśmy, że G7 naprawdę zrobi różnicę. CPL zalegało z wypłatami, dramatyczne wejście w sytuację kilku drużyn, rezygnacja z udziału w turnieju większości czołówki... Nie wiem jak inni, ale w PGSie czuło się atmosferę rodem z filmów z Chuckiem Norrisem. Byliśmy strażnikami Teksasu, chociaż większość z nas nie widziała na oczy choćby wybrzeża USA. Wszystkich poniosło, atmosfera była stale podgrzewana przez różne serwisy. Gdy się teraz do tego wróci, zastanawiam się, czemu nie doszło do linczu na szefach CPL?

No i potem było cicho. To znaczy nie było widać żadnych prawdziwych działań, tylko co najwyżej kosmetyczne zmiany. A to wyrzucono kogoś z elitarnego grona (na przykład PGS), a to zmieniono stronę internetową. Troszkę bardziej spektakularne było rozstanie się z niewypłacalnym ZoneRankiem, który niemal od samego początku istnienia organizacji był jej oficjalnym rankingiem Counter-Strike?a i Warcrafta III. Bardziej spektakularnym ze względu na rozgłos, bo bynajmniej cała afera nie była ? moim zdaniem ? warta takiego naświetlenia. Owszem, oburzenie zawodników, którzy nie otrzymują obiecanej kasy zawsze się dobrze sprzedaje, ale to była plama G7, które samo wybrało akurat ten ranking ? pewnie ze względu na pieniądze.

Na szczęście wykazali się refleksem i w ostatnim możliwym momencie wycofali się. Nadal nie rozumiem, jakim cudem omamili wszystkich, że cały czas kontrolowali sytuację, ale takie właśnie wrażenie sprawili. Ubili tym samym interes życia. Dostali pożądaną atencję wraz z szansą na pokazanie po raz kolejny silnej ręki. Nie można zapomnieć przy tym o powstałej luce ? braku oficjalnego rankingu. G7 postanowiło wobec tego samo prowadzić owy ranking. Dwie pieczenie na jednym ogniu ? z jednej strony co miesiąc news na głównej, czyli jakiś objaw aktywności generujący zainteresowanie i pokazujący, że to nie jest jedynie martwy twór, a z drugiej wypełnienie dziury po nieudanej współpracy z ZoneRankiem.

Jak się to wszystko ma do misji G7? Na stronie możemy poczytać, że ich szczytnym celem jest integracja drużyn, wypracowanie stanowiska wobec organizatorów turniejów w celu standaryzacji zasad udziału w tychże. Wobec powyższego widać, że jakoś marnie to wychodzi. Czemu nie dopuścić do tego projektu większego grona drużyn, nie stworzyć czegoś na kształt ONZ sportów elektronicznych? Czy naprawdę chodzi o działanie na rzecz e-sportu, czy jedynie drużyn zrzeszonych w G7?

ilość komentarzy: 6dodaj komentarz dotyczy:Counter Strike WarCraft III Esport
Sortowanie komentarzy: NAJNOWSZY |NAJSTARSZY

#1 | cwirek | 03/03/2009 12:06 cytuj

Ta organizacja jest chyba tylko po to, by była. By drużyny mogły wrzucić sobie logo organizacji na stronę, by móc napisać "proud member of..." ;-)

Prawda jest taka, że na stronie SK Gaming znajduje się logo G7 na samym dole, ale po kliknięciu do 'partners', gdyż tam nas przenosi, nie ma wzmianki o G7 :)

 


#2 | lecho | 03/03/2009 12:50 cytuj

Jak do tej pory, wszystkie takie 'organizacje zrzeszajace', to widma - patrzcie nasze PSSE :)

 


#3 | ksiaze | 03/03/2009 14:50 cytuj

Niestety masz stu procentową racje :D Nie wiem co prawda jak to wygląda od wewnątrz, ale z mojej perspektywy widzę kompletną stagnacje ;d

 


#4 | Darky | 04/03/2009 13:01 cytuj

logiczne, ze kazdy w G7 dziala na rzecz swojego interesu i swojej firmy, osoby majace dostep do tych spotkan to w zasadzie sami 'ceo' esportowych klubow (:D), wiec i mozliwosci dogadania sie wewnatrz wcale nie wygladaja tak rozowo

jesli chodzi o atencje :D wiekszosc swiatwego esportu jest tak czy siak skupiona wokol stron tych druzyn i ich samych. G7 nie dziala dla przyciagania uwagi, a jej argumentem do rozmow z takim CPL czy ZR jesli wlasnie zsumowana sila czlonkow organizacji. Sygnal wysylane przez G7 odosie CPL i ZR daly duzo. Inne akcje to troche smiech na sali :p

 


#5 | Darky | 04/03/2009 13:01 cytuj

o cos sie spieprzylo :p

 


#6 | FOMFNY | 04/03/2009 13:27 cytuj

Byś sobie założył konto wreszcie :D.

 


OSTRZEŻENIE: Wszystkie komentarze na portalu Frag-eXecutors.com są monitorowane. Nie obrażaj nikogo, pisz na temat i sprawdź pisownie. Niepodporzadkowanie się do tych zasad będzie się wiązało z usunięciem Twojej wiadomości.

Załóż konto w 20 sekund, by wygodniej komentować!

Nie jesteś zalogowany lub nie posiadasz konta na Frag-eXecutors.com.






Filtr artykułów

Sonda

Czy potrzebna jest organizacja G7 Teams?

przeglądaj wyniki

Frag eXecutors na Facebooku