przypomnij rejestracja
Język: English / Polski

Artykuły

NBlog: Brak prawa, brak kary dla Snaxa

Napisał nqr, 02/03/2012 15:49

Nico, tfu! Snax ponad prawem... czyli pokłosia pewnego incydentu, co na LAN-ie polskim miejsce miał, ciąg dalszy! Czy powodem takich incydentów jest brak jakiejkolwiek federacji esportowej w Polsce?

Polski sport elektroniczny wciąż prężnie się rozwija i z roku na rok możemy oglądać coraz więcej naszych graczy na największych oraz najtrudniejszych turniejach na świecie. Wszystko to dzieje się mimo zastoju (miejmy nadzieję chwilowego) w sferze sponsoringu i profesjonalnych organizacji, których mamy jak na lekarstwo. Natomiast całkowicie nijak wygląda sprawa zarządzania wszystkimi scenami esportowymi. To co jest obecnie jedną z ważniejszych rzeczy do zrobienia w esporcie, to stworzenie Federacji Esportowej o mocnych fundamentach, której zadaniem stałoby się dbanie o przestrzeganie zasad i prawa rozgrywek elektronicznych oraz opieka wszystkimi reprezentacjami.

Tym samym przechodzimy do sprawy funkcjonowania wszystkich polskich reprezentacji, za przykład wezmę właśnie ekipę Counter-Strike. Jej kapitan Janusz "Snax" Pogorzelski podczas rozmowy z redaktorem Cybersportu wyjawił wszystkim w jakich okolicznościach został wybrany na kapitana - "W sumie zaczęło się od tego, że grałem z Filipem (neo) w League of Legens i tak jakoś nagle zaczęliśmy rozmawiać o ClanBase. Zastanawialiśmy się, kto mógłby zostać kapitanem w tym roku, no i neo zaproponował mi tę funkcję ".

Czy ktoś z Was wyobraża sobie co by się stało, gdyby w piłkarskiej reprezentacji R. Lewandowski przed EURO wyznaczył na kapitana swojego kolegę podczas prywatnej rozmowy? Trudno sobie to wyobrazić, a tutaj mamy do czynienia właśnie z taką sytuacją. Wydaje mi się, że nie tak powinna być wybierana najważniejsza osoba w kadrze jakiegokolwiek kraju. Nad reprezentacją powinna czuwać instytucja, która wyznaczałaby odpowiednie osoby do odpowiednich zadań.


Korean e-Sports Association (KeSPA), to organ powołany do zarządzania esportem w Korei Południowej. Federacja ta została założona w 2000 roku po zatwierdzeniu przez tamtejszego Ministra Kultury, Sportu i Turystyki. Odpowiada ona za organizację oficjalnych imprez esportowych oraz przede wszystkim dba o umacnianie pozycji esportu w każdym sektorze Państwa.

Źródło: Wikipedia



Dla przykładu: Polski Związek Sportów Elektronicznych wyznacza kompetentne osoby do zajmowania się reprezentacją i wśród nich znajduje się menedżer, który będzie powoływał najlepszych graczy i wspólnie z nimi decydował o tym, kto powinien sprawować miano kapitana. Także tylko i wyłącznie menedżer ustalałby skład na mecze. Jego zadaniem byłoby także wyrzucanie niepokornych graczy, takich jak Snax. On sam siebie teraz nie wyrzuci, bo jak mówi - nie sprawi radości trollom. Taka struktura reprezentacji jest najbardziej prawidłowa i powinna występować wszędzie, począwszy od drużyn grających w bule, a skończywszy na piłkarzach.

Przez kilka ostatnich lat było parę prób stworzenia federacji, a taką która utkwiła mi w pamięci jest Esports Team Union. Projekt miał na celu przede wszystkim ustabilizowanie sceny pod względem przestrzegania zasad oraz reguł na niej panujących. Jednak wadą i powodem szybkiego upadku całego przedsięwzięcia było zaangażowanie się tylko niektórych organizacji, m. in. Voodoo Gaming, FearFactory, CEFO, Saycom Gamer. Zabrakło przede wszystkim Frag eXecutors i DELTY oraz "głów" polskiego esportu. eTu tak naprawdę nic nie wniosło, nic nie zmieniło, tak więc wszyscy o wszystkim szybko zapomnieli.

Obecnie nic nie słychać o powstaniu czegokolwiek, aczkolwiek w Internecie funkcjonuje domena pfes.pl, pod którą kryje się pusta strona z logo i podpisem Polska Federacja E-Sportowa. PFES ma także swój fanpage na Facebooku, jednak nic się tam nigdy nie pojawiło. Nie mam o tym żadnych informacji, poza tymi które udało mi się zdobyć. Za cały projekt odpowiada firma Presstrix Sp. z o.o., która z kolei jest właścicielem PlayMakers S.A. Spółka ta odpowiadała za organizację polskich kwalifikacji do ESWC 2011 w Paryżu. Może wkrótce poznamy więcej informacji.


Miejmy nadzieję, że głowy naszego esportu będą mogły sobie niedługo podać dłonie w taki sposób, a efektem tego będzie utworzenie Polskiego Związku Sportów Elektronicznych.

Źródło: Własne



W polskim esporcie ewidentnie widać zapotrzebowanie na organizację, która sprawowałaby pieczę nad takimi sprawami jak PZPN w dziedzinie piłki nożnej. Ten temat wciąż powraca jak bumerang, więc może w końcu wszystkie najważniejsze persony polskiego esportu powinny usiąść przy okrągłym stole i wspólnie stworzyć coś dla dobra wszystkich, a nie wciąż tylko mówić.

Nie mógłbym zapomnieć o przeprosinach Janusza Pogorzelskiego, które pojawiły się na witrynie internetowej Alsen-Team. Nie mam wątpliwości, że zostało to wymuszone przez organizatorów organizacji, czyli tym samym wykazywana skrucha jest fałszywa. Argumentem do tego twierdzenia jest zdanie wypowiedziane przez Snaxa w wywiadzie dla Cybersportu - "Jedynie co mogę powiedzieć w tej sprawie to, że ludzi z Internetu nie powinno to interesować, bo każdy zachowuje się jakby był z bogatego domu, mający zasady przekazywane z pokolenia na pokolenie. Ludzie oglądają różnego rodzaju filmy czy nawet czytają książki i dalej nie rozumieją co mój "gest" oznaczał, tylko traktują tę sytuację jakbym go pobił i miał pójść za to do więzienia." Ta wypowiedź chyba wyraźnie pokazuje jaki Snax ma tak naprawdę stosunek do całej tej sytuacji i gdyby nie musiał, nie przepraszałby fanów.

Kolejną część konfliktu "Snaxa" stanowi wyrzucenie z kadry zawodników Drunken Five (Gameburg Team), najlepszych w kraju poza ESC Gaming. Podobno niniejsza decyzja nie jest powiązana z całą historią z Kłomnic i w wywiadzie bohater tego blogu zapewnia - "(to) nie przez to co było na EGP, ale przez inną sytuację, którą stworzył jeden z zawodników D5 tuż przed eventem". Opublikowane powinno zostać oficjalne oświadczenie odnoszące się do tej decyzji i opisujące problem, ponieważ Reprezentacja Polski jest dobrem ogólnym i wszystko co dzieje się wewnątrz niej powinno być ujawniane. lecho w newsie [ Gracze Drunken Five WYRZUCENI z reprezentacji Polski! ] pisze, że trudno nie doszukiwać się tutaj drugiego dna.

Właśnie w takich sytuacjach powinna interweniować federacja, która musiałaby uporządkować sytuację w reprezentacji.


ilość komentarzy: 9dodaj komentarz dotyczy:Esport Counter-Strike

#1 | PLANET | 02/03/2012 22:42 cytuj

I wlasnie o tym mowilem, choc akurat w bardzo konkretnym przypadku - o instancji, ktora bedzie ponad menedzerami, kapitanami.. Jesli to ma sie wszystko choc troche uwiarygodnic, to jest wlasciwy krok.

Do Filipa mozna miec pretensje, w zasadzie tego typu wybor powinien odbyc sie poprzez demokratyczne glosowanie, a teraz pozostaje smrod po gaciach ze wzgledu na newralgiczne - przynajmniej dwie - decyzje pogorzelskiego. Pierwsza to incydent w Kłomnicach, druga wyrzucenie D5 ze skladu repki ; choc po prawdzie moznaby smialo uzupelnic o to, jak zawodnik sie "ustosunkowal" w wielu miejscach do tych sytuacji (oswiadczenie, wywiad, strony z komentami do meczow).

Z drugiej strony mozna zalozyc, ze Neo dzialal w dobrej wierze, niestety niekoniecznie wybrany zawodnik... Przynajmniej wiadomo ktorzy zawodnicy ze skladu nie beda wyrzuceni ;D. I niestety, ze wzgledu na brak systemu i punktu odniesienia, a takze wlasciwego podejscia pogorzelskiego do tematu (wiekszosc osob na jego miejscu zastanowilaby sie 10 razy nie tylko co powiedziec, ale i zrobic - on juz i w tym przypadku nie pomyslal) sytuacja jest taka, jaka jest. Patowa.

Nie chodzi o fanbojstwo czy hejterstwo, repka powinna miec mozliwie najsilniejszych graczy w skladzie, wyrzucanie ich "pod pretekstem" (bo co, G5 nie mieli takich przygod w tym czy zeszlym sezonie?) jest po prostu debilizmem i teraz przegrana mozna obciazyc bardzo mocna jedna, konkretna glupia osobe.

Naprawde, chcialbym zobaczyc taka sytuacje np. w Korei na WCG : > I jej konsekwencje, juz na miejscu byloby ciekawie : )

// Post edytowany 1 raz. Ostatnia edycja: 02/03/2012 22:44
 


#2 | AndrzejCK | 03/03/2012 00:08 cytuj

Problem Snaxa, to problem braku wychowania, a nie problem braku "oficjalnej organizacji".

Jak ktoś odmawia gry w reprezentacji, bo życzy sobie sam ustalać jej skład (żeby grać z kolegami) to powinien z niej wylecieć. W tej sprawie Snax miał rację.

Publiczne instytucje sportów elektronicznych są na świecie wyjątkiem, a nie nie regułą. Jest tak dlatego, że nie ma powodów do ich powoływania. Wszystko załatwiają prywatne firmy i jest dobrze.
Reprezentacje krajowe są w najwyższym stopniu nieformalne. Dopóki nie ma światowej organizacji, dopóty nie będą potrzebne organizacje narodowe. Wszystkie krajowe związki sportów tradycyjnych powstały z potrzeby zgłaszania zawodników na Olimpiadę lub Mistrzostwa Świata. W przypadku esportu zawody na poziomie krajowym i międzynarodowym są prywatne oraz finansowane ze środków spoza budżetu państwa, więc nie ma potrzeby się nadymać i tworzyć kolejnego urzędu.

Ewentualna nowo powstała instytucja nie miałaby nic do zaoferowania graczom, więc nie będą przestrzegać jej zasad. Nie będzie rozdzielała dotacji państwowych, nie będzie w stanie egzekwować licencji zawodniczych, nie zrobi listy rankingowej, ani kalendarza rozgrywek - w ogóle nic nie zrobi za darmo :) Tylko będzie chciała ściągać składki i domagać się wynagrodzenia za "ciężką harówę" lansujących się w niej smarkaczy - melanżerów.

Ale jak już chcesz mieć porozumienie, to napisz kilka punktów:
1. Do kadry trafia pierwszych 10 z ESLa, chyba, że w tym roku są zbanowani lub zrezygnują.
2. Nominacje do kadry wręcza Janusz Kubski.
3. Kalendarz rozgrywek jest na frag-executors.com
4. itd. co Ci tam brakuje

a pod spodem zbierz deklaracje środowiska o przystąpieniu do porozumienia.

 


#3 | nqr | 03/03/2012 09:39 cytuj

Toteż nic się nie zmieni. Skoro dotychczas nie przyszedł do esportu miłosierny sponsor, który rzuciłby pieniędzmi żeby wszystko rozwinąć, to teraz też nie przyjdzie sam z siebie. Andrzej, wszystko da się pogodzić i dobrze zorganizować. Wystarczy tylko chcieć.

 


#4 | AndrzejCK | 03/03/2012 10:12 cytuj

Dla jasności - sponsor prywatny nie ma tu nic do rzeczy. Sport tradycyjny jest bowiem finansowany ze środków budżetu państwa (tak, jak służba zdrowia). Jest wtedy sens utworzyć stowarzyszenie np. pod nazwą Polski Związek Bokserski, które zajmie się regulacją tego strumienia państwowych pieniędzy i pozyskiwaniem sponsorów. Wtedy sportowcy, żeby dostać kasę, muszą uzyskać licencje, musi być liga (ranking) żeby wyłonić najlepszych. Muszą być też jakieś wspólne zasady walki.

Oczywiście jest też sporo związków niedotowanych, w dyscyplinach, które nie są uznawane za sport. Są np. potężne związki gołębiarzy, wędkarzy, krótkofalowców ale po części opierają się na państwowych licencjach (karta wędkarska).

Nie dałeś żadnych propozycji, więc brzmi to w stylu "weźmy się i zróbcie coś" :)

Na koniec ...cos tak wisi w powietrzu, że cały ten związek miałby powstać tylko po to, żeby dać po uszach smarkaczowi ...który i tak za dwa lata ogłosi koniec "kariery".

 


#5 | nqr | 03/03/2012 12:00 cytuj

"weźmy się i zróbcie coś" to ciągłe gadanie wielu osób w polskim esporcie, które odgrywają w tym wszystkim ważną rolę, ale niczego w końcu nie robią. To apelacja żeby zacząć działać, a nie tylko powtarzać słów nadmienionych przez Ciebie.

Snax to nie jedyny gracz gotowy do użycia niesportowych zachowań na sportowej imprezie. Taka Federacja mogłaby też zwrócić uwagę Państwa/Rządu na takie zjawisko jak esport. Esport, to co roku ogromne pieniądze. Każdy może czerpać z tego zyski, nie tylko gracze. Ze względów ekonomicznych byłoby to z pewnością korzystne.

Dodatkowo omawiany PZSE, mógłby zapobiegać takim sytuacjom jakie miały miejsce w 2010 przy wyjeździe na ESWC - http://frag-executors.com/artykul/BEHOLDER-FAIL-Podsumowanie-srody.html

 


#6 | du0 | 03/03/2012 17:22 cytuj

po co od razu federacja wystarczyło by zrobić tak jak ma to miejsce w SC czy FIFIE jest kapitan, który jest wybierany na jakiś czas po tym czasie robi wybory na nowego kapitana i kto wygra jest kapitanem. A co do Neo to jest prawda taka, że bez G5 byśmy nic nie ugrali więc oni tak jakby mają władze

 


#7 | Joker !? | 04/03/2012 11:14 cytuj

Autor artykuły wspomniał o rządowym wsparciu, u nas nikt tego nie próbował? Proszę z góry nie zakładajcie, że to nie ma szans bo jak się nie spróbuje to się nigdy nie dowiemy.

 


#8 | niiiR | 06/03/2012 19:54 cytuj

DO PIECA Z TYM GRUBYM SMOKIEM , JEST NIKIM A UWAZA SIE ZA PRO - TO JEST PRO? KAZDY UMIE CZEKAC AZ KOLEGA Z TEAMU WEJDZIE PIERWSZY NA BOMBSITE A ON POZNIEJ DOBIJE , CO TO ZA GRA? TO GRA SNAXA - SNAX

 


#9 | owngenoya | 16/03/2012 19:55 cytuj

Dobra ja wam napiszę tak :

Jebać to wszystko wyjebać całą repkę snaxa zbanować na trylion jebanych lat. Na lanie z nim pogadać osobiście no i po kłopocie.

Gud Bay Maj Lowa

 


OSTRZEŻENIE: Wszystkie komentarze na portalu Frag-eXecutors.com są monitorowane. Nie obrażaj nikogo, pisz na temat i sprawdź pisownie. Niepodporzadkowanie się do tych zasad będzie się wiązało z usunięciem Twojej wiadomości.

Załóż konto w 20 sekund, by wygodniej komentować!

Nie jesteś zalogowany lub nie posiadasz konta na Frag-eXecutors.com.


Filtr artykułów