lecho) w przeszłości, zatem tekst ten bazuje na wspomnieniach, nuż mających coś wspólnego i z waszymi dokonaniami parę lat temu. Nie zanudzając, jak przy odczytywaniu składu pierwiastkowego pasu klinowego od żuka, przejdźmy do części głównej.
STING i
matr0x; krążą plotki, że po dziś dzień, gdy słyszą miana Dzikie Śledzie, Mroczni inkwizytorzy oraz [OUR DICKS] bledną im twarze. Ponoć ci drudzy niegdyś zmiażdżyli wówczas niepokonany, przepotężny team DUSICIELE, aczkolwiek oni sami oświadczyli, że tak naprawdę był to wynik nieoficjalny, toteż historia szybko o tym zapomniała. Co ciekawsze, powiadają, iż istniał świadek całego zajścia w postaci gracza Świętokrzyskiej Armii Wyzwoleńczej, który mógłby spokojnie zeznawać i wyjawić przy tym całą prawdę. Na nieszczęście, zawodnicy wspominanych oszustów pokazali skąd w rzeczywistości pochodzi ich nazwa i słuch o dzielnym grajku przepadł.
|
|---|
| Ostatnie zdjęcie zaginionego. |
Kolejnym zbiorowiskiem odważnych klanowych "godności" jest, a bardziej było, bardzo dobrze znane Call of Duty. Tutaj na widok graczy takich drużyn, jak Europejskie Siły Zbrojne, Jedziemy po zioło, Zabójcy z Polski czy Soldier of Team na serwerach robiło się pusto, gdyż jakikolwiek opór okazywał się być daremny. Nawet ekipy, w których ja sam brałem czynny i bierny udział: gangsta Nigger clan bądź delirka na drugi dzień, niestety, nie dawały rady. Te wszystkie zacięte walki miały miejsce na najsłynniejszym wówczas serwerze Neostrady, gdzie poza napominanymi teamami, nazwy PASIERB KLAN, SOLDIERS OF DESTRUKTION oraz PrZyStAnKeRsI nie były nikomu obce. Zwłaszcza ta pierwsza nie stroniła od wielkich sukcesów, z którego największym było bezwzględne rozniesienie Bydgoszcz Green Army, pochodzącej prawdopodobnie z Rzeszowa.
|
|---|
| Relaks lidera jednego z klanów. |
Jeśli już mowa o mnie, to z podniesioną głową rozpowiadam o fakcie trwałej lojalności do moich pierwszych drużyn. I tak oto, kiedy zaczynałem zabawę z Enemy Territory, przez cały okres moich zmagań kurczowo trzymałem się taga TEAM DEATH - DRUŻYNA ŚMIERĆ. Z nami nie było żartów, do tego stopnia, że pamiętam dokonałem małego przewrotu w organizacji i w radosnych charakterystycznych podskokach szalałem jako clan leader. Podobna sytuacja wystąpiła, kiedy bawiłem się mieczem świetlnym w tytule Jedi Academy. Moja ekipa Wojowników Piekieł była nie do zatrzymania, a ja sam doszedłem do rangi vice leadera klanu.
|
|---|
| Wojownik Piekieł. |
Łukasz wspominał jeszcze o zespole z gry Fallout Tactics zwanym WASTED: Komuch Riders, w którym panowały wręcz sowieckie warunki. Jako że obecnie oddany jest Need for Speedowi i reprezentuje barwy PGS-u, sam ponoć cichutko kibicuje ALE URWAŁ TEAM i Czarnej liście Hermana. Ba, był swojego czasu wręcz zafascynowany drużyną Dlaczego hubi uprawia judo, ale przez fakt braku wiedzy o DotA nigdy nie znalazł odpowiedzi na postawione pytanie. Legendy głoszą, że tytułowy hubi występował lata temu w ekipie Wielka Kompromitacja i chcąc udowodnić swoim towarzyszom, jakoby tak naprawdę są lubiani, postanowił pójść w świat i zaprezentować się z innej strony niż dotychczas. I tak oto, dołączając do PiWoSZE Gaming, podczas zwiechy komputera oraz przegrania ważnego pojedynku, zauważył, iż posiada smykałkę do walki, co najbardziej odczuł niczemu niewinny monitor. Począł trenować i sławić imię jego klanu na cały świat. Ot krótka opowiastka, równie szybko zakończona, albowiem człowiek nawet sławny nie jest w stanie wygrać starcia z rozpędzonym pociągiem.
|
|---|
| Hubi po treningu judo. |
To byłoby na tyle, więcej grzechów nie pamiętam, podkreślam jedynie, że wszystkie nadmienione klany były (albo nadal są) autentyczne i przepraszam zarazem tych, którzy zasługiwali na wystąpienie w tekście, lecz zostali przeze mnie niezauważeni. Dzieje owych zespołów pozostają zaś baśniami, a jak dobrze wiemy, w każdej legendzie istnieje choć ziarenko prawdy; takowa powtarzana 1000 razy staje się rzeczywistością. Swoje skargi piszcie jakby co do
Ziggy'ego, ponieważ po otrzymaniu 666. takowych publicznie ujawni swoją kontrowersyjną listę ekip, w jakich niegdyś walczył. Pozdrawiam i do zobaczenia w następnym felietonie Esportu po godzinach!
R E K L A M A














OSTRZEŻENIE: Wszystkie komentarze na portalu Frag-eXecutors.com są monitorowane. Nie obrażaj nikogo, pisz na temat i sprawdź pisownie. Niepodporzadkowanie się do tych zasad będzie się wiązało z usunięciem Twojej wiadomości.
mpq.name_tag('joe@smith.com');